Piekielnie ostry wywiad z Kukizem. "Pan jest trzeźwy?" (video)

Piekielnie ostry wywiad z Kukizem. "Pan jest trzeźwy?" (video) Źródło:

Oto najostrzejszy wywiad w całej kampanii wyborczej. Dziennikarz Faktu rozmawiał z Pawłem Kukizem, a rozmowa była pełna wzajemnych złośliwości oraz ciosów. Prowadzący spytał lidera Kukiz'15 o jego znajomość z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. Chciał dowiedzieć się, kiedy ostatnio muzyk kontaktował się z kolegą, którego zna od 20 lat. Cały, piekielnie ostry wywiad poświęcono tej kwestii. 

- Trudno mi policzyć ilość kontaktów z ludźmi od roku czasu - zaczął Kukiz. - Nie mówi się rok czasu. Pan będzie posłem, więc warto by pan wiedział - przerwał prowadzący. - Dziękuję za lekcję.  - Pan lubi pouczać, to będzie miał pan kolejny materiał. (...) Ile razy się spotykaliście i ile razy rozmawialiście przez telefon? - pytał nieustępliwie dziennikarz. - Pan prowadzi przesłuchanie? - odparł zdenerwowany Kukiz, który przekonywał, że nie pamięta - Może spotkałem go na ulicy, ale nie umawiałem się z nim na spotkania.  - To o czym rozmawialiście, jak się spotykaliście na ulicy? - Przecież ja się z nim nie spotkałem! (...) Pan służbowo czy jako dziennikarz? Wie pan, wywiad niemiecki ma wszędzie swoich ludzi...- odparł zirytowany Kukiz i pokazał dziennikarzowi Faktu sms-y z Wojtunikiem. - To o czym rozmawialiście?  - To są prywatne rozmowy!  - Z szefem służb specjalnych? - A jak pana matka jest kucharką, to pan z nią musi o ziemniakach rozmawiać? - Ja nie kandyduję do Sejmu...  - Pan sobie zdaje sprawę z tego, że robi pan z siebie idiotę w tej chwili? - Niech pan opowie o imprezie, o której opowiadał pan dziesiątkom osób, od której zaczęła się pana przygoda z polityką. Widział się pan z Grzegorzem Schetyną i Pawłem Grasiem w swoim domu, prawda? - Nie. - To znaczy, że pan wcześniej oszukiwał tych wszystkich ludzi?  - Nie, to znaczy, że pan ma po prostu tak rzetelne informacje jak o rzekomej przysiędze na krzyż w moim ruchu.  - Tak mi pan powiedział. - Powiedziałem panu w inny sposób, prywatnie mówiąc "niech to zostanie między nami", pan obiecał, że nie powie. Nie mówiłem, że została złożona przysięga. - Nie obiecałem tak na pewno. - No to już niech ludzie ocenią komu wierzyć. Przedstawicielowi niemiecko-szwajcarskiej gazety... - czy Pawłowi Kukizowi, który niestety oszukał bardzo wielu ludzi obiecując im jedynki i wiele różnych innych rzeczy.  - Nie ja decyduje o jedynkach tylko Rada Społeczna.  - Czy korzystał pan z porad pana Wojtunika, szefa CBA, co do swojego programu, ludzi na listach? - Teraz to pan idzie trochę za daleko. Nie korzystałem. Pan by się z kolei świetnie nadawał na funkcjonariusza komunistycznego SB.  - Lubi pan obrażać ludzi. - Pan mnie obraża swoimi pytaniami, tonem i sposobem ich zadawania, sugerowaniem, nakierowywaniem odbiorców, by sądzili, że coś jest niejasnego. Ręce panu drżały, kiedy pan tu wszedł. - Jest pan moim idolem dawnym. - Żałuję, że zacząłem grać.  W pewnym momencie do dziennikarza zadzwonił Paweł Wojtunik. - Pan jest trzeźwy w ogóle proszę pana? - spytał Kukiz. - Jestem trzeźwy bardzo, mogę dmuchnąć... - odparł dziennikarz Faktu. - W twarz to niech pan nie dmucha...  Poniżej wywiad w formie video: Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:
https://youtu.be/LVVfq2t4tXU Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:
Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News