Piosenkarka Kora jest śmiertelnie chora i nie ukrywa tego w wywiadach. Jest wściekła zarówno na rząd, jak i na opozycję. Poruszający wywiad daje naprawdę do myślenia. „Oni niszczą moje szczęście na finiszu życia”. 

Kora poruszyła temat rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz fatalnej kondycji opozycji. Kilkukrotnie podkreśliła, że w ostatnim stadium życia klasa polityczna doprowadza ją do szału.

– Gdy ktoś w mojej obecności mówi: „Nie ma się co martwić, porządzą jeszcze kilka lat”, to dla mnie jest jak policzek, jak zbrodnia na moim umyśle. Kilka lata? Gdybym dziś wiedziała, że tyle jeszcze pożyję, to skakałabym na księżyc – mówiła zirytowana piosenkarka w rozmowie z Newsweekiem.

 Oczywiście, że moje życie zmieniła przede wszystkim choroba, a nie PiS, ale jestem człowiekiem politycznym. Partia zawłaszcza państwo. To niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia. Tego wszystkiego, w co wierzyłam i na co pracowałam – podkreśla Kora.

Piosenkarka nazywa Kaczyńskiego „narodowym psujem”, ale dla opozycji miała również pełen wachlarz inwektyw. Nie miała litości dla opozycji i w kilku słowach ostro skrytykowała największe formacje.

 Tchórze, oportuniści, koniunkturaliści, kabotyni – mówi o Platformie Obywatelskiej.

– Przebita dętka reprezentowana przez „alimenciarza i casanovę” – dodała określając KOD i Nowoczesną.

...

Zobacz również

Po czym poznać, że masz raka jelita? Uważaj na TO!