Pewdiepie kozłem ofiarnym zamachu w Nowej Zelandii? Youtuber wydał oświadczenie

Pewdiepie kozłem ofiarnym zamachu w Nowej Zelandii? Youtuber wydał oświadczenie Źródło: Screen/youtube/PewDiePie

Pewdiepie został przywołany przez zamachowca chwilę przed rozpoczęciem masakry w Nowej Zelandii. Natychmiast pojawiło się wiele sugestii i głosów, że najpopularniejszy na świecie Youtuber miał coś wspólnego z przerażającym dramatem. Teraz jednak na jaw wychodzą nowe fakty, zgodnie z którymi gwiazda internetu może być jedynie kozłem ofiarnym całej sytuacji. Pojawiło się już specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Pewdiepie jest jedną z najpopularniejszych postaci w internecie na całym świecie. Nagrywane przez niego filmy oglądają miliony, co przyczyniło się do jego gigantycznej rozpoznawalności oraz sławy. Nie zawsze jednak taki rozgłos ma pozytywne skutki. Tuż przed masakrą, do jakiej doszło w Christchurch w Nowej Zelandii, zamachowiec nawoływał do subskrybowania właśnie jego kanału. 

Popularnego Youtuberowi przyniosło to rozgłos, którego nie chciał. Tysiące osób sugerowało, że miał on coś wspólnego z masakrą, wypominano mu również liczne kontrowersje z przeszłości. Teraz jednak okazuje się, że Pewdiepie może być zwyczajnym kozłem ofiarnym zamachu. Właśnie wydał w mediach społecznościowych specjalne oświadczenie, w którym ostro skomentował całe zamieszanie wokół swojej osoby. 

Pewdiepie wydaje oświadczenie ws. zamachu w Nowej Zelandii

Specjaliści są przekonani, iż terrorysta wymienił Pewdiepie'a tuż przed rozpoczęciem masakry celowo, by zapewnić swojemu nagraniu rozgłos oraz gigantyczny zasięg, co ostatecznie mu się udało. Niestety bardzo boleśnie odczuł to sam Youtuber, pod którego adresem posypało się wiele słów krytyki oraz ostrych komentarzy. 

Internauci sugerowali, że miał on z tragicznym zdarzeniem coś wspólnego. Wyciągnięto także kontrowersyjne sprawy z jego przeszłości, których było naprawdę sporo. Szczególnie oberwało mu się za jeden z opublikowanych filmików, na którym zobaczyć mogliśmy Indian z tabliczką "Śmierć wszystkim Żydom" oraz nagranie, na którym widzimy, jak "heiluje". Teraz jednak okazuje się, że Pewdiepie może być jedynie kozłem ofiarnym tej tragedii. Youtuber właśnie opublikował na swoim Twitterze oświadczenie, w którym złożył kondolencje rodzinom wszystkich ofiar oraz podkreślił swoje oburzenie całym zdarzeniem. 

- Jestem absolutnie oburzony tym, że moje imię zostało wypowiedziane przez te osobę - czytamy. 

Chciał tym wyraźnie odciąć się od sprawy i pokazać, że nie ma z nią nic wspólnego. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Akcja na gigantyczną skalę, którą obserwował cały świat

Specjaliści twierdzą, że całe zdarzenie było doskonale przemyślane. Wszystko było zaplanowane w taki sposób, by nagranie strzelaniny rozeszło się po internecie lotem błyskawicy i zobaczyła je jak największa liczba osób. 

- Zamach był zapowiedziany w serwisie 8chan, transmitowany na Facebooku, a kopie nagrania rozchodzą na YouTube i komentowane na Reddicie - pisze o sprawie Drew Harwell, dziennikarz "Washington Post". 

Nic nie jest w stanie trwale powstrzymać rozprzestrzeniania się filmiku, którzy błyskawicznie stał się jednym z najpopularniejszych materiałów w internecie na całym świecie. Specjaliści są przekonani, że nawet perspektywa zastosowana w filmiku nie jest przypadkowa, nawiązuje bowiem do popularnej gry "Counter Strike". Wszystkie te zabiegi od początku mały skierować uwagę całego świata w jedno miejsce i rzeczywiście niestety cel ten został osiągnięty. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Będziecie płakać! Córka sławnej polskiej piosenkarki została zamordowana. Po tragedii gwiazda zadzwoniła do matki zabójcy!
  2. Iwona Pavlovic przeżyła DRAMAT! Jej pasierb śmiertelnie pobił młodego mężczyznę
  3. Ogromna fala hejtu na Żyłę po wczorajszym TzG. "Tragedia to mało powiedziane"
  4. Niskie emerytury to nie wszystko. Prawdziwy dramat osób w starszym wieku, NIK ujawnia
  5. Magda Gessler całkowicie zmieniła swoją dietę! Fani się martwią

Źródło: NaTemat

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News