Po dwóch tygodniach protestu głodowego młodych lekarzy widać wyraźnie, że rząd ignoruje ich postulaty i nie ma żadnego pomysłu na poprawę fatalnej kondycji polskiej służby zdrowia.

Lekarze rezydenci walczą o znacznie więcej niż podwyżki swoich bardzo niskich płac, ale wzrost wynagrodzeń może być pierwszym krokiem reformy służby zdrowia.

Nowoczesna złożyła dzisiaj projekt ustawy, który podnosi minimalne wynagrodzenie dla lekarzy rezydentów z 70 do 120% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w roku poprzednim. Nie może być tak, że lekarze – ludzie po długich i trudnych studiach, wykonujący zawód zaufania publicznego – muszą pracować ponad siły w kilku miejscach, by zarobić na swoje utrzymanie.
Nie może być tak, że ze względu na fatalne warunki pracy wyjeżdżają za granicę, a polscy pacjenci zostają pozbawieni specjalistycznej opieki.

Służba zdrowia wymaga fundamentalnej przebudowy. Ponad partyjnymi podziałami i politycznym interesem.
Chodzi o zdrowie i życie nas wszystkich.
Chodzi również o szacunek dla tych, którzy bardzo ciężko pracują, by je chronić.

Ryszard Petru

Zobacz również