Na sejmowym korytarzu doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Ryszardem Petru, a Klaudiuszem Pobudzinem, dziennikarzem TVP. Kto wyszedł zwycięsko z walki na słowa?

Przemierzający korytarze parlamentu Ryszard Petru został dopadnięty przez Klaudiusza Pobudzina. Ze względu na to, że TVP jest stacją nieprzychylną opozycji Petru nie miał ochoty odpowiadać na pytania dziennikarza.

Zarówno polityk jak i dziennikarz nie kryli się z wzajemną niechęcią do siebie.

– Zapraszałem na konferencję na 9:30, na której pana nie było – mówił Petru.

– Ja chciałem z Panem osobiście porozmawiać. Pan się boi? Nic .Nowoczesna nie zrobiła przez te 100 dni?

–  Proszę pana, to jest nieelegancki wywiad z pana strony. Ja odbieram to jako agresywny wywiad – odpowiedział Ryszard Petru do dziennikarza TVP.

– Panie przewodniczący, nieeleganckie jest to, że pan trzyma rękę w kieszeni – teraj już dwie – jak pan z nami rozmawia – odparował Pobudzin.

– Ma Pan zlecenie od Jacka Kurskiego? Jacek Kurski dał zlecenie, ten pan to właśnie wykonuje – zaatakował Petru.

...

Zobacz również