Jeśli pozwolimy ludziom wziąć broń do ręki, wcale nie staniemy się przez to bezpieczniejsi.  Im więcej broni na ulicach, tym większa pewność, że ktoś jej użyje, zarówno dorosły jak i dziecko.

W awanturze w korku, pod presją w pracy, na szkolnym boisku by zaimponować kolegom, w aktach przemocy domowej, pod wpływem alkoholu lub przypadkowo, gdy źle zabezpieczona wystrzeli w trakcie pokazywania jej kolegom przez nasze dzieci.

W wyniku postrzałów rocznie ginie 1300 amerykańskich dzieci, a kolejne 6000 odnosi rany postrzałowe. Od postrzału rocznie umiera 10 tysięcy Amerykanów, w Polsce nieco ponad 30 osób.

Trudno mi zaakceptować argumentację partii Pawła Kukiza, który chce swobodnego dostępu do broni. Wszyscy wiemy, do czego doprowadza posiadanie jej przez nieodpowiednich ludzi. Wszyscy znamy z medialnych doniesień tragedie ofiar strzelanin w amerykańskich szkołach i obiektach publicznych.

Dzisiaj odbywa się pierwsze czytanie ustawy Kukiz’15 dającej Polakom swobodny dostęp do broni. Nowoczesna jest za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu. Jaki interes polityczny widzi Paweł Kukiz w uzbrojeniu Polaków? Czy weźmie odpowiedzialność za śmierć ofiar przyszłych posiadaczy broni?

Nie ma potrzeby, byśmy chodzili uzbrojeni do szkół, pracy czy do restauracji.

Ryszard Petru