Ryszard Petru ostro krytykuje działania gospodarcze rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jest zaniepokojony wzrostem zadłużenia i tym, że minister finansów zaplanował najwyższy deficyt budżetowy od 1989 roku. 

– Prezes w zasadzie nie pomylił kwoty, mówiąc w kampanii wyborczej o bilionie złotych. A co za różnica, czy ten bilion jest po stronie Winny czy Ma? Dzisiaj rząd odbył nieoficjalne posiedzenie w sprawie budżetu na 2017 rok. Minister Szałamacha zaplanował deficyt budżetowy na poziomie 59,3 mld zł (2,9 proc PKB) – to nominalnie najwyższy deficyt ze wszystkich rządów po 1989 roku. Rekordowo wysoki deficyt to skutek nowych wydatków zaplanowanych na 2017 rok w łącznej kwocie 31 mld zł – komentuje Petru.

– Deficyt budżetowy na 2017 rok ustalony jest bardzo blisko granicy bezpieczeństwa 3 proc dyktowanej przez UE, po której kraj jest obejmowany procedurą nadmiernego deficytu.
Nasza ustawa o zrównoważonym budżecie zabezpieczająca Polaków przed nadmiernymi wydatkami rządu trafiła do przechowalni w szufladzie Marszałka Sejmu. Mimo wszystko, we wrześniu składamy kolejne projekty ustaw gospodarczych. Edukacja i gospodarka to dwa podstawowe filary, na których opiera się rozwój – dodaje.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Zobacz również

...