Prorocze, dziwne słowa Perepeczki. Kilka dni później zmarł

Prorocze, dziwne słowa Perepeczki. Kilka dni później zmarł Źródło: fot. youtube.com/TREMOLOTREMENS

Marek Perepeczko znany jest polskim widzom przede wszystkim z kultowego serialu "Janosik", w którym zagrał główną rolę. Zmarł nagle w wieku zaledwie 63 lat. Tuż przed swoją śmiercią powiedział zaskakujące, prorocze słowa.

Aktor znany jest przede wszystkim z roli Janosika, którego grał w 1973 roku. Rola dała mu ogromną popularność, stała się jednak także ciężarem. Przez wiele lat atletyczna postać Perepeczki kojarzyła się wszystkim tylko z postacią legendarnego karpackiego rozbójnika. W latach 80. aktor wyjechał wraz z żoną do Australii, zaś po czteroletniej nieobecności w kraju powrócił, jednak nie mógł znaleźć sobie swojego miejsca. Przez 15 lat nie można było zobaczyć go na żadnej scenie ani na ekranie.

Perepeczko wyprorokował sobie śmierć?

Z powodu zaszufladkowania i braku rozwoju w karierze aktor nabawił się znacznej otyłości. Pod koniec życia to ona stała się jego znakiem rozpoznawczym. Dawny atleta, wioślarz i sportowiec, bożyszcze kobiet, wysportowany Janosik zmienił się nie do poznania. Aktor nie miał oporów przed mówieniem o swojej nadwadze i zagrożeniu śmierci, jakie może z niej wynikać. Wręcz przeciwnie, żartował sobie z tego, chociaż trudno oprzeć się wrażeniu, że to były raczej gorzkie żarty. - Ta nadwaga mnie kiedyś zabije - powiedział w ostatnim swoim wywiadzie. - To wielkie szczęście, że nikt nie będzie po mnie płakał - dodał jeszcze. I co najbardziej zaskakujące, jego słowa faktycznie się sprawdziły i to szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Dosłownie kilka dni, po udzieleniu tego wywiadu, aktor zmarł nagle na zawał serca.

Aktor zapomniany?

Faktycznie po ponad 15 latach nieobecności na ekranie Perepeczko nie był już tak popularny, jak wcześniej. Został obsadzony przez Macieja Ślesickiego w jego głośnym serialu "13 posterunek", w roli grubego i niezbyt rozgarniętego komendanta Władysława Słoika. Także u Ślesickiego zagrał mafiosa Józefa, ojca tytułowej bohaterki w filmie "Sara". Pod koniec życia zagrał kilka mniejszych ról, występował także na deskach teatralnych. Tuż przed śmiercią przygotowywał spektakl "Dwie morgi utrapienia" w Teatrze Czeskim w Cieszynie. W mediach już było jednak o nim cicho. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Nie żyje słynny aktor "Stawki większej niż życie" i "Janosika"
  2. W "13 posterunku" pokochaliśmy ją wszyscy. Dziś ujawnia traumatyczne kulisy
  3. Długo próbowano to ukryć. Oto PRAWDZIWA przyczyna śmierci Witolda Pyrkosza
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News