Na Węgrzech zrobili z pensjami rzecz, której chce Kaczyński. Na widok skutków można tylko usiąść i zapłakać

Na Węgrzech zrobili z pensjami rzecz, której chce Kaczyński. Na widok skutków można tylko usiąść i zapłakać Źródło: Unsplash/e-gabi

Pensja minimalna w Polsce ma wzrosnąć do 4000 złotych. To jedna z obietnic, które w swój program wpisało Prawo i Sprawiedliwość. Podobne rozwiązanie zastosowano na Węgrzech, efekty są opłakane.

Pensja minimalna na Węgrzech jest sukcesywnie podnoszona od wielu lat. Podobnie ma być w Polsce, gdyż Prawo i Sprawiedliwość w trakcie konwencji programowej zapowiedziało pensję minimalną w Polsce na poziomie 4000 zł brutto. Ustawa ma wejść w życie do 2023 roku. Obecnie płaca minimalna w Polsce wynosi 2600 zł brutto, czeka nas więc ogromny przeskok.

Pensja minimalna wzrosła na Węgrzech, skutki są opłakane

Węgry przeżyły wzrost pensji minimalnej o 60%, w efekcie czego warunki życiowe wcale się nie poprawiły. Jest wręcz odwrotnie, bo mnóstwo ludzi straciło pracę. Firmy, które odczuły wzrost płac, zdecydowały się na podwyżkę cen, aby wyrównać zyski - ceny produktów były wyższe w granicach od 4% do 11%.

Wzrost na Węgrzech jest stopniowy i jest stosowany przez Viktora Orbana w celu uspokojenia protestujących. Po ostatnich protestach zarządził kolejny wzrost płacy minimalnej - tym razem o 8%. Największy miał jednak miejsce w latach 2001-2002, gdzie minimalne wynagrodzenie wzrosło z 25 500 do 50 000 forintów.

Efekty są fatalne, firm nie stać na zatrudnienie pracowników

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Firmy zatrudniające tylko pracowników na pensji minimalnej, cztery lata później miały 10 proc. niższe zatrudnienie niż firmy, które nie zatrudniały takich pracowników. To oznacza, że co dziesiąty pracownik stracił pracę na skutek reformy - możemy przeczytać.

Ponadto poziom pensji minimalnej miał zostać kartą przetargową w nadchodzących wyborach. Wcześniej utrzymywano pensje na niższym poziomie, a gdy w końcu rozpoczęła się kampania wyborcza, zdecydowano się na ponownie podnieść pensje. Choć wielu ludzi cieszyło się, że dostanie sporo pieniędzy, to efekty odczuli pracodawcy.

Dzisiaj grzeje: 1. Legendarny piosenkarz choruje na ostrą białaczkę. Trafił do szpitala, wydał łamiące serce oświadczenie
2. Niespodziewane słowa ws. śledztwa dot. ekshumacji Woźniak-Staraka. Wypowiedź inspektora obiega media

Wyższe koszty zatrudnienia sprawiły, że wiele firm nie było w stanie zatrudnić dodatkowych pracowników. Mimo obniżenia podatków o 2%, było to zbyt mało, aby wyrównać koszty ponoszone przez pracodawców. Podobna sytuacja może nas czekać w Polsce po tym, jak Jarosław Kaczyński zapowiedział podniesienie pensji minimalnej. Szczególnie, że nic nie wspomina się o zmniejszeniu podatków dla przedsiębiorców.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wszyscy z prawem jazdy zapłacą. Szykujcie się na wydatek
  2. Uwielbiany piosenkarz jest ciężko chory. Codziennie przyjmuje tonę leków, wygląda strasznie
  3. Znany polski aktor wywołał kontrowersje na pogrzebie Staraka. Uwaga! TVN wyemitowała materiał odkrywający prawdę o artyście
  4. Chciał tylko pojechać hulajnogą. Polsat poinformował o okropnej śmierci
  5. 102-letnia babcia nie mogła się pojawić na ślubie wnuczki. Panna młoda od razu postanowiła działać, jej pomysł wycisnął łzy z oczu rodziny

Źródło: Natemat

Następny artykuł