16-latek sprzeciwił się pedofilii w Kościele. Teraz PiS postara się zniszczyć mu życie

16-latek sprzeciwił się pedofilii w Kościele. Teraz PiS postara się zniszczyć mu życie

Pedofilia w Kościele wzbudziła w 16-letnim Pawle z Torunia ogrom złych emocji. Latem ubiegłego roku nastolatek zawiesił na jednym z tamtejszych kościołów tabliczkę "Stop pedofilii w Kościele". Teraz ma spore problemy - od kontroli policjantów po rozprawę przed sądem.

Pedofilia w Kościele pozostaje zagadnieniem, o którym mówi się sporo na świecie i Polsce. Zaczęło się od wstrząsających raportów z amerykańskiego i niemieckiego Kościoła, z których wynikało, że tysiące Bogu ducha winnych dzieci, najczęściej ministrantów, było wykorzystywanych seksualnie przez duchownych. Również w Polsce temat zaczął ogniskować.

Pedofilia w Kościele - przez symboliczna akcję odpowiedzą przed sądem!

Bezczynny nie mógł pozostać 16-letni Paweł Wenderlich, który latem ubiegłego roku zawiesił na przykościelnym płocie Bazyliki Katedralnej św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty dziecięce buciki, mające symbolizować zjawisko pedofilii w Kościele. Akcja nazywała się "Baby Shoes Remember". Podobnie uczyniła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus (dziś partia Teraz!). W jej przypadku konsekwencje są poważne. Komendant Główny Policji wniósł do marszałka Sejmu prośbę o zgodę na uchylenie immunitetu poselskiego i pociągnięcie jej do odpowiedzialności. Podstawą kary jest... brak zgody zarządcy. Ksiądz proboszcz odmówił bowiem wstępu i akcji na terenie kościoła. - Komenda Główna Policji zgłasza wniosek o zabranie mi immunitetu w związku z akcją "Baby Shoes Remember". Jeśli mam być karana za to, że stoję po stronie ofiar a nie sprawców i ujawniam przypadki księży pedofilów to jestem z tego dumna. Z immunitetem czy bez nie odpuszczę - zapewnia posłanka na Facebooku.

Problemy nastolatka. Sąd sprawdzi poziom jego zdemoralizowania

Portal Natemat.pl informuje ponadto o problemach 16-letniego Pawła. Nastoletni uczestnik akcji, jak czytamy, był już wylegitymowany przez policję. Na tym się nie skończyło. Teraz ma stawić się przed sądem dla nieletnich, który ustali czy chłopak "nie wykazuje przejawów demoralizacji". Nastolatek usłyszał od policjantów zarzut "zakłócania porządku i spokoju publicznego", co podpada pod kodeks wykroczeń. Redakcja Pikio.pl dowiedziała się też, że 9 stycznia Sąd Rejonowy w Lipnie wydał postanowienie o wszczęciu postępowania wobec nieletniego. – Jest to niesprawiedliwe, że nasza czwórka jest teraz ciągana po sądach za wyrażenie własnego zdania i zawieszenie bucików. Za to, że nie zgadzamy się na to, aby pedofile w sutannach byli przerzucani z parafii do parafii, a ich sprawy były utajniane - czytamy wypowiedź Pawła dla Natemat.pl. W jego sprawę zaangażowała się Dagmara Chraplewska-Kołcz. Jej emocjonalny wpis na Facebooku o zajmowaniu się przez służby i sądy wyczynem nieletniego udostępniło już 1,5 tysiąca osób. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM - W Polsce PiS, degradacji standardów, zasad, moralności, etyki i prawa demoralizację przejawia 16-letni licealista z Lipna, Paweł Wenderlich, który uczestniczył w ogólnopolskiej akcji "Baby Shoes Remember" - czytamy na Facebooku. Po raz pierwszy Policja miała zapukać po niego w październiku, wtedy też odbyło się przesłuchanie. Taki splot wydarzeń rozsierdził aktywistkę. - Wszystko we mnie wrzeszczy. Liczę, że w was też zacznie. Tego nie można odpuścić, tak jak krzywdy gwałconych - czytamy dalej. screen Facebook screen Facebook



Najlepsze newsy dnia:

  1. Waga Dody jest PRZERAŻAJĄCO mała. Fani moją powody do zmartwień?
  2. Po 10 latach spotkał ją najgorszy dramat. Wyrazy wsparcia dla Anny Muchy
  3. Co za bezczelność! Rzecznik Ziobry wyjaśnił, kto według niego ma problem z pedofilią
  4. Franciszek wreszcie zaczyna prawdziwą wojnę z pedofilią. Wielki krok właśnie wykonany
  Następny artykuł