Pedofilia w Kościele to kontrowersyjny temat, z którym w ostatnim czasie mierzy się cała wspólnota katolicka. Wymownie to zjawisko ocenił arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Przyznał, że jedną z przyczyn pedofilii w kościele jest grzech pierworodny. 

Pedofilia w kościele stała się w krótkim okresie kontrowersyjnym tematem, o którym mówi cały świat. W Polsce Kościół raczej stara się milczeć na ten temat, jednak skandal swoimi słowami wywołał właśnie przewodniczący polskiego Episkopatu.

Pedofilia w kościele – skutek grzechu?

– Trzeba mieć też na uwadze jedną rzecz, że skutki grzechu pierworodnego, one istnieją, i że żadnymi pociągnięciami prawnymi tych skutków grzechu pierworodnego nie jesteśmy w stanie wyeliminować. To znaczy, że zawsze istnieje kuszenie, zawsze istnieje słabość ludzka, zawsze istnieje wolność ludzka, która jest największym darem Bożym – mówił hierarcha Kościoła katolickiego.

Wytyczne w każdej parafii?

Przyznał też, że do wyeliminowania pedofilii potrzeba „systemu prewencji”. Każda diecezja miałaby je sama wypracować. Abp Gądecki powiedział, że to dobrze iż papież zebrał przewodniczących konferencji episkopatów z całego świata, by jak najlepiej „rozwiązali ten problem”. Wspomniał też, że w Kościele polskim powinna być osoba , z którą ofiary seksualnych działań księży będą mogły się kontaktować.

Wojciech Krysztofiak: „zamroczenie umysłowe biskupa”

Słowa Episkopatu tłumaczące pedofilię jako skutek grzechu pierworodnego wywołują kontrowersje. Ostro z przewodniczący polskiej KEP rozprawia się publicysta Wojciech Krysztofiak. W słowach arcybiskupa dopatruje się tłumaczenia tej ludzkiej tragedii.

– Arcybiskup zauważa, że pedofilii jako skutku grzechu pierworodnego nie jesteśmy w stanie wyeliminować. Słowa Gądeckiego można więc tak oto streścić: pedofilia jest skutkiem grzechu pierworodnego oraz daru bożego i z tej racji nie da się jej wyeliminować. Czy taki przekaz jest publiczną promocją pedofilii? – pyta na swoim blogu.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że ma świadomość, że kwestie, o których mówił, to „droga tylko przygotowawcza, która zasadniczo jest ukierunkowana na przyszłość. Tę przeszłość można tylko właśnie powoli zbierać, przyglądać się, co z tego wszystkiego pozostało – w sensie dawnych procesów”.

Dopiero teraz, po ujawnieniu kryzysu w kościele amerykańskim (zwłaszcza raportu ze stanu Pensylwania) sprawę pedofilii w Kościele potraktowano poważnie. Kolejny druzgocący raport ws. pedofilii ukazał się niedawno w Niemczech. W wyniku wykorzystania seksualnego cierpiało w latach 1946-2014 blisko 3,7 tysiąca małoletnich.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polski ksiądz przekroczył wszystkie granice: pedofilia i in-vitro to to samo
  2. Księża wściekli, niewierzący gratulują. Kościół zmiażdżony u Wojewódzkiego
  3. Kler: Smarzowski oskarżył rządy PO i PiS! „Wchodzą w d*pę Kościołowi”
  4. Obrzydliwy świat seksu religijnego. Zoofilia, pedofilia i kazirodztwo wcale nie są najgorsze

Kościół chyli się ku upadkowi? Papież nie radzi sobie z kryzysem


Pogięło ich! Polscy duchowni osiągnęli szczyt szaleństwa

źródł: deon.pl, dw.com, krysztofiak-wojciech.blogspot.com

Zobacz również