Pedofilia w kościele to coraz głośniej wybrzmiewający temat. Na świecie wychodzą na jaw statystyki dotyczące wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży. Jak pisze natemat.pl polski Kościół zbiera dane o tych nadużyciach, ale nazwiska duchownych są ciągle nieujawnione.

Pedofilia w kościele stała się ogólnoświatowym problemem po kryzysie jaki nastał w amerykańskim kościele w związku z publikacją tzw. raportu z Pensylwanii. Pojawiły się w nim statystyki dotyczące księży wykorzystujących dzieci oraz ofiar seksualnej przemocy. Sprawa dotarła do samego papieża, który zwołał w tej sprawie przewodniczących episkopatów z całego świata celem.

Statystyki są, ale…

Jak donosi natemat.pl polski Episkopat zna problem, a nawet prowadzi od kilku lat dane dotyczące ofiar molestowania. Sprawa pedofilii jest znana w 44 diecezjach. Niemiecki dziennik „Frankfurter Rundschau”, na który powołuje się portal twierdzi, że w naszym kraju to dopiero „wierzchołek góry lodowej”.

Niemiecki odzew jest związany z niedawnym upublicznieniem raportu dotyczącego molestowania dzieci przez niemieckich duchownych. Publikacja dotyczyła szerokiego zakresu – nasi zachodni sąsiedzi opracowali te dane za lata 1946-2014. Wynika z nich, że przez księży cierpiało blisko 3,7 tysiąca dzieci!

Pedofilia w kościele – co na to polski Kościół?

Jak na sprawę zareagują polscy duchowni? Niemiecka gazeta przypomina, że Polska jest krajem wybitnie katolickim i przypomina w tym miejscu, że nawet 90 procent naszych rodaków deklaruje się katolikami, a połowa uczęszcza do kościołów. Zdaniem „FR” w naszym państwie księża mogą czuć się bezkarni, bo nie ściga się ich za nadużycia na tle seksualnym. Przy okazji medium powołuje się na dane Fundacji „Nie lękajcie się”, która dotarła do 60 potwierdzonych przypadków molestowania w polskim kościele. To liczba niewspółmierna do skali tego zjawiska – wynika z artykułu. Również przy „niemieckiej” liczbie ofiar molestowania jest to „skromny” wynik…

Tylko najgroźniejsi na liście

Rząd, a konkretnie Ministerstwo Sprawiedliwości, stworzyło tzw. listę pedofilów. W publicznym rejestrze ściganych nie ma jednak księży, choć również powinni na niej figurować. Jak pisze natemat.pl resort wyjaśniał, że trafiają na nią najgroźniejsi przestępcy seksualni. Chodzi np. o pedofilów skazanych za gwałty na dzieciach poniżej 15 roku życia, czy tzw. recydywistów.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Episkopat o pedofilii w Kościele. „Nie zniknie, wina grzechu pierworodnego”
    2. Biskupi chcą rozszarpać Cezarego Żaka! Bezlitośnie uderzył w episkopat
    3. Białystok: Półnadzy grzesznicy wtargnęli do kościoła. Rozpętali awanturę
    4. Kościół chyli się ku upadkowi? Papież nie radzi sobie z kryzysem

Polscy księża, którzy dopuścili się okropnych rzeczy [ZDJĘCIA]


Pogięło ich! Polscy duchowni osiągnęli szczyt szaleństwa

 

loading...

Zobacz również