To chyba jedna z najbardziej pechowych relacji TVN24. Dziennikarz stacji mówił co innego, a co innego pokazywane było na ekranie.

Najpierw sfilmowano jak jeden z imigrantów pokazywał na innego, który wypadł z pontonu i nie utrzymał od nikogo pomocy. Zaczął płynąć „żabką” do brzegu. Następnie dziennikarz, który wszedł do wody zaczął relacjonować co dzieje się na plaży.

– Jak widać uchodźcy dotarli już na brzeg. Widać starszych, schorowanych ludzi, widać dzieci… – mówił, podczas gdy na ekranie oglądaliśmy samych nastolatków tryskających energią.

Gdy dziennikarz mówił o olbrzymiej liczbie pontonów przypływających codziennie na wyspę Lesbos, operator skupił się na smartfonie jednego z imigrantów, który konsumował banana. Wtedy w trakcie wypowiedzi relację przerwano i wrócono do studia.

Dziś TVN24 zaliczyło jeszcze jedną wpadkę. Ekipa filmowała łódź, z której nagle wypadł do wody jeden z imigrantów. Nikt nie udzielał mu pomocy. Wtedy dziennikarz odezwał się do widzów mówiąc: „Hmm, no ciekawe czy dopłynie czy mu się nie uda?”.

Film z relacji zamieścił na Facebooku Przemysław Ficenes.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Zobacz również

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.