"Nauczycielki zazdroszczą, że dzieci mają kieszonkowe większe niż ich pensja". Zamiast na lekcje chodzą robić hybrydę na paznokcie

"Nauczycielki zazdroszczą, że dzieci mają kieszonkowe większe niż ich pensja". Zamiast na lekcje chodzą robić hybrydę na paznokcie

Paznokcie hybrydowe u kosmetyczki zamiast lekcji WF. Kieszonkowe wielkości średniej krajowej. W szkołach coraz częściej dochodzi do absurdalnych sytuacji z udziałem nastolatków. Jednak to opinia rodziców szokuje najbardziej.

Paznokcie hybrydowe - to właśnie robią sobie uczennice w godzinach wolnych od zajęć Wychowania Fizycznego. Nauczyciele zwracają uwagę na przesadne rozpieszczanie swoich dzieci przez rodziców. Niektórzy z nich dostają kieszonkowe większe niż pensja nauczycielska. Czy faktycznie dzieci potrzebują takich pieniędzy?

Afera o kieszonkowe wybuchła, gdy 14-letni Igor bez pytania wyszedł z klasy podczas lekcji i odebrał kilka pudełek z pizzą. Kiedy nie pozwolono mu zjeść zamówienia podczas zajęć rodzice się oburzyli.

- Nauczycielka po prostu zazdrości, że kieszonkowe naszego syna jest większe niż jej pensja - powiedzieli opiekunowie 14-latka.

Paznokcie hybrydowe zamiast lekcji WF

Dzieci, które otrzymują gigantyczne kieszonkowe, często pozwalają sobie na zbyt wiele. Psychologowie twierdzą, że dostęp do niemal nieograniczonych zasobów powoduje, że dziecku wydaje się, że wszystko mu wolno. Ponadto może traktować inne, biedniejsze dzieci z góry i uważać je za gorsze. Jednak późniejsze odcięcie od źródła pieniędzy okazuje się dla dziecka bolesnym szokiem.

Niektórzy uczniowie potrafią wydać na jednej przerwie obiadowej po 50-60 zł na jedzenie. Chodzą do lokalnej, sieciowej kawiarni czy restauracji. Nawet jeśli mają w szkole sklepik ze zdrowym jedzeniem i dużo tańsze szkolne obiady. Jedna z nauczycielek podsłuchała, że dziewczęta zwolnione z WF, chodzą podczas zajęć do kosmetyczki na zabieg paznokci hybrydowych. Nie jest to tani zabieg - nauczyciele zastanawiają się, skąd dzieci mają na to pieniądze.

Czarę goryczy przelała sytuacja, kiedy kilkoro dzieci odmówiło jechania z grupą metrem i chciało dotrzeć na miejsce wycieczki taksówką. 

Czy nauczyciele zazdroszczą dzieciom pieniędzy?

Nauczyciele wysłali rodzicom anonimowe ankiety online do wypełnienia. W ankiecie było zawarte pytanie o wysokość kieszonkowych. Jak się okazało - niewiele dzieci dostaje bajońskie sumy. Wielu rodziców daje swoim pociechom 10 złotych tygodniowo, ale trafiło się kilka przypadków dawania dzieciom kwot bliskich średniej krajowej (która obecnie wynosi ok. 3700 zł). Czyli sum dużo wyższych niż pensja nauczycielska.

Kadra pedagogiczna zaprzecza i twierdzi, że nie są zazdrośni o pieniądze. Problem dostrzegają w tym, że przesadnie rozpieszczane dzieci czują się bezkarne i wyobcowane. Cierpi na tym integralność grupy, szkoła ma nie tylko pomóc zdobyć wiedzę i umiejętności funkcjonowania w społeczeństwie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przerażona matka wbiegła do sklepu z SINYM dzieckiem na rękach. Nie oddychało! To, co zrobiła sprzedawczyni jest wprost nie do uwierzenia. Zdębiejecie z wrażenia!
  2. Jolanta Kwaśniewska ZMIAŻDŻYŁA Agatę Dudę. Tak mocnych słów nie odważył się powiedzieć nawet sam Kwaśniewski
  3. Może jeszcze zdążysz! Dzisiejsza oferta majówkowa w Biedronce zwala z nóg
  4. Oto treść wizji Jackowskiego sprzed miesiąca na trwająca właśnie majówkę. Turlamy się ze śmiechu
  5. Musisz zrobić jedną ważną rzecz i Twoja emerytura wzrośnie o 10%. Emeryci zaskoczeni
  6. TVP podała wiadomość, która wstrząsnęła wieloma ludźmi. Nie żyje 15 policjantów

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News