Pawłowicz w szoku. Ledwo uciekła demonstrantom, została obrzucona śmieciami i poszarpana

Pawłowicz w szoku. Ledwo uciekła demonstrantom, została obrzucona śmieciami i poszarpana Źródło:

Posłanka Krystyna Pawłowicz miała problem z nocnym opuszczeniem Sejmu otoczonego przez przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka nie poruszała się samochodem i została wypatrzona przez manifestantów, gdy już opuściła budynek. 

Jak przekonuje Pawłowicz, do incydentu doszło koło północy już po wyjściu z Sejmu. Parlamentarzystka poskarżyła się, że została obrzucona śmieciami i poszarpana.

- Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z Sejmu. Posłuchali widać wcześniejszych wezwań posła Niesiołowskiego,który wskazując mnie obelżywie z nazwiska,wezwał kodowców by mnie atakowali. Obrzucano mnie plastikowymi butelkami,lżono,szarpano za ubranie,używano stadionowych tub w uszy, by mnie ogłuszyć.

Pawłowicz została odwieziona do domu przez policję.

- Pokazałam im znak V, co ich jeszcze bardziej rozwścieczyło. Z podjudzonego na mnie chwilę wcześniej przez Niesiołowskiego tłumu ewakuowała mnie Policjantka,która asystowała mi wśród wrzasków i obelg i doprowadziła do Alej Ujazdowskich do radiowozów policyjnych. Radiowóz policyjny odwiózł mnie do domu. Policji BARDZO DZIĘKUJĘ. Atak na starszą kobietę,to honorowe metody walki tłumów "obrońców demokracji".

Następny artykuł