Był w jednej celi z zabójcą Adamowicza. Przerywa milczenie: "Czułem strach przed tym człowiekiem"

Był w jednej celi z zabójcą Adamowicza. Przerywa milczenie: "Czułem strach przed tym człowiekiem" Źródło: Flickr/Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Paweł Adamowicz został zamordowany przez Stefana W., którego szybko zatrzymały krajowe służby. Mężczyzna w przeszłości spędził już kilka lat w zakładzie karnym. Mediom udało się dotrzeć do człowieka, z którym zabójca prezydenta Gdańska dzielił wówczas celę.

Paweł Adamowicz zginął w ataku nożownika, do którego doszło podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. Sprawcą okazał się Stefan W., mający już za sobą przestępczą przeszłość. Mężczyzna spędził w więzieniu pięć lat, a ataku na prezydenta nadmorskiego miasta dokonał krótki czas po wyjściu na wolność.

Jaki jest Stefan W., z którego ręki zginął Paweł Adamowicz?

Co zaskakujące, dziennikarzowi Radia Gdańsk udało się dotrzeć do mężczyzny, który odsiadywał karę w jednej celi z W. Jego słowa mogą zaskakiwać.

- Zapytałem go, co ma zamiar zrobić, gdy wyjdzie na wolność. Myślałem, że może pójdzie na jakąś imprezę, a on powiedział, że zrobi coś dużego, by tu wrócić, bo nie da sobie rady na wolności. Mówił, że wszyscy o tym usłyszą. (...) Jak dowiedziałem się od wychowawcy z mojego oddziału, że będę z nim w celi dwuosobowej, czułem strach przed tym człowiekiem. Był szeroki w barkach, dobrze zbudowany, chyba każdy by się trochę przestraszył. Kiedy przebywałem ze Stefanem w celi, miałem wrażenie, że jest z nim coś nie tak, że ma inny pogląd na świat - powiedział rozmówca medium.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Współwięzień szczerze o Stefanie W.

Mężczyzna ujawnił także, że W. często bardzo dziwnie się zachowywał. Miał także z ogromną chęcią opowiadać o zdiagnozowaniu u niego schizofrenii, chociaż "nie brał żadnych leków, a jak pielęgniarka je przynosiła, to odkładał albo wyrzucał do toalety".

- Kiedy trafił do zakładu na Przeróbce, zostawił mi telewizor. Był pomocny. Mówiono jednak o nim, że w kontakcie z innymi więźniami był agresywny. Ja tego nie przeżyłem. (...) W więzieniu nikt go nie odwiedzał, miał tylko kontakt telefoniczny z matką, która wysyłała mu pieniądze na paczki żywnościowe. Nie miał pretensji do nikogo, w zakładzie był dobrze traktowany. Dostawał też większe porcje jedzenia. Nawet jak w filmiku mówił, że Platforma Obywatelska go torturowała, to o niczym takim nie wspominał w celi - wyznał szczerze mężczyzna, który spędził z W. wiele czasu za kratami.

  1. Polska Miss została zamordowana! Stalker zasztyletował ją w biały dzień!
  2. Dzieli ich 27 lat, łączy gorąca miłość! Piękna polska aktorka poślubiła starszego mężczyznę wbrew wszystkiemu i wszystkim!
  3. Brutalny atak na Jana Pawła II. Po latach wychodzą na jaw wstrząsające fakty
  4. Wieniawa i Królikowski kłamali?! Wielkie poruszenie w sieci
  5. Urodziła dziecko. Nie żyje

Źródło: Radio Gdańsk

Następny artykuł