Paweł Adamowicz miał dla Polaków ważne przesłanie. Powinniśmy o tym pamiętać

Paweł Adamowicz miał dla Polaków ważne przesłanie. Powinniśmy o tym pamiętać

Paweł Adamowicz miał nam do przekazania niesamowicie ważne przesłanie. Niestety, nie było mu dane kontynuować tego, co zaczął. Powinniśmy zawsze o tym pamiętać.

Paweł Adamowicz został zaatakowany przez prawdopodobnie chorego psychicznie napastnika podczas gdańskiego koncertu wieńczącego 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo starań grupy lekarzy i pięciogodzinnej operacji, jego życia nie udało się uratować. Jednak możemy uratować jego spuściznę. Paweł Adamowicz był wyjątkowym politykiem - szczerym, otwartym i sumiennym. Kochał swoje miasto - Gdańsk - i niejednokrotnie powtarzał, że spotkało go olbrzymie szczęście. Los dał mu okazję do kierowania nim i do wspierania jego rozwoju w znaczny sposób. Nierzadko wyciągał rękę do mniejszości, do tych pominiętych i zlekceważonych.

- Ten jest zboczony, kto sieje nienawiść, ten jest zepsuty, który odnosi się do drugiego z wrogością, trzyma rękę wyciągniętą w nienawiści, chce rzucić kamieniem, chce go potraktować pałką, ten, który mówi złe słowa, złą energię wysyła do drugiego człowieka, ten jest, przepraszam, zboczony. My jesteśmy najnormalniejsi na świecie - powiedział niegdyś Adamowicz, wyrażając sprzeciw przeciwko mowie nienawiści.

Paweł Adamowicz - przykładny katolik

Tragicznie zmarły prezydent wielokrotnie wykazywał się doskonałym i zdrowym rozumieniem Słowa Bożego - nieprzesiąkniętego nienawiścią i uprzedzeniami, do których przyzwyczaił nas współczesny nam dyskurs polityczny. - Chrześcijaństwo łączy, a nie dzieli. Miłość może tylko łączyć - brzmiały słowa Adamowicza. Zawsze też był w stanie widzieć człowieka w innym. - Wielu Europejczyków nie chce spojrzeć w oczy innych, w oczy siostry i brata, nie chce otworzyć się na spotkanie z innym, z uchodźcą. Zakłada z góry, że to spotkanie będzie czymś złym - zwykł mawiać prezydent Gdańska.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Adamowicz miał odwagę mówić to, co miał w sercu

Prezydent Paweł Adamowicz był wielokrotnie krytykowany za swoją postawę wobec uchodźców, on jednak nie bał się wyrażać swoich poglądów na głos, nawet jeśli byłyby one niepopularne pośród społeczeństwa. Jest to godna podziwu zgodność z własnym sumieniem, której tak brakuje w dzisiejszej polskiej polityce. - Uważam, że obecny rząd w Warszawie z powodów moralnych i zobowiązań europejskich powinien przyjąć uchodźców. Mówię o tym, choć można na tym stracić punkty wyborcze. - powiedział Adamowicz. To, co było najważniejsze w misji Adamowicza, to szczerość i życie w zgodzie z samym sobą. Był on od początku przeciwny niemoralnym zagrywkom na scenie politycznej, był zwolennikiem normalnego dyskursu i zachowywania się z klasą, w taki sposób, w jaki nakazuje dobry smak i zwyczajna przyzwoitość. O tym też powinniśmy zawsze pamiętać: że można być politykiem, jednocześnie będąc w zgodzie z własnym sumieniem. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Podpisz petycję! Apelujemy, żeby Jerzy Owsiak pozostał prezesem WOŚP
  2. Morze ludzi w Gdańsku. Zdjęcie ku czci Adamowicza przejdzie do historii
  3. Skandaliczny materiał w Wiadomościach TVP tuż po śmierci Adamowicza! Odbiera mowę
  4. Wiek Elżbiety Jaworowicz zadziwia. W czym tkwi sekret jej młodego wyglądu?
  5. Ile zarabia Maryla Rodowicz? Gwiazda inkasuje POTĘŻNE kwoty za koncerty
  Następny artykuł