Pierwsze Boże Narodzenie bez Pawła Adamowicza. Tuż przed Wigilią jego brat wypowiedział rozdzierające słowa

Pierwsze Boże Narodzenie bez Pawła Adamowicza. Tuż przed Wigilią jego brat wypowiedział rozdzierające słowa Źródło: youtube.com/onet

Paweł Adamowicz, który zginął w trakcie zeszłorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zostawił samą liczną rodzinę, która zaliczy te święta do pierwszych, w których udziału nie weźmie zmarły prezydent Gdańska. Brat polityka zdecydował się na kilka rozdzierających serce słów w sprawie tego trudnego dla rodziny Adamowiczów czasu.

Paweł Adamowicz zginął jedną z najtragiczniejszych śmierci 2019 roku. Sprawą prezydenta Gdańska żyła nie tylko cała Polska, a także światowe media, w których pojawiły się wzmianki o przerażającym przebiegu finału WOŚP. Brat zmarłego polityka - Piotr Adamowicz, powiedział o tym, jak będą wyglądać święta bez jego ukochanego bliskiego. Te słowa pokazują, z jak wielkim cierpieniem będzie się musiała zmierzyć rodzina Adamowiczów.

Paweł Adamowicz opuścił swoich bliskich prawie rok temu. Święta bez niego nie będą proste

Piotr Adamowicz, brat zmarłego prezydenta Gdańska, a także poseł Koalicji Obywatelskiej wyznał, że stara się nie myśleć o nadchodzących świętach z powodu żałoby, z jaką się zmaga. Polityk zaznacza, że w tym czasie rodzina Adamowiczów będzie się trzymać razem.

- Nie chcę się nad tym zastanawiać, myślenie o tym nie jest łatwe. Spędzę święta w gronie najbliższych, mojej żony, naszych już dorosłych dzieci, moich rodziców, bratowej z córkami. W drugi dzień świąt odwiedzimy kuzynkę - mówi Piotr Adamowicz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Rozłożona w czasie żałoba"

Mimo że od tragedii prezydenta Gdańska minął już rok, to pamięć o nim jest nadal żywa, a sam brat zmarłego polityka nie jest jeszcze do końca gotów, aby rozmawiać o tym, co się wydarzyło. Jego słowa są poruszające i wyciskają łzy,

Dzisiaj grzeje: 1. Matka jechała pociągiem z chorym synkiem. Nagle podszedł do niej mężczyzna i położył jej na kolanach kartkę
2.
Smutne wieści ze szpitala ws. Pawła Królikowskiego. Jego syn ujawnił, nadchodzące święta będą bolesne dla rodziny

- Wciąż nie chcę wracać do wielu rzeczy. To chyba rozłożona w czasie żałoba. Staram się żyć normalnie. Dlatego nie chcę wracać do pewnych wydarzeń, gdyż wywołują u mnie refleksje. Nie są to refleksje przyjemne. Np. ciągle bardzo alergicznie reaguję na dźwięk przejeżdżających karetek pogotowia. Wtedy, 13 stycznia wieczorem jechaliśmy z żoną do szpitala za karetką, która wiozła mojego brata. Wiedziałem, że jest źle, ale nie że aż ta źle - mówi Adamowicz.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Smutne święta Jarosława Kaczyńskiego. Jak będą wyglądać w tym roku?
  2. Emerytury 2020. Znamy już stawkę i wysokość waloryzacji
  3. Jest coraz gorzej? Żona Królikowskiego w rozpaczy, nowe smutne informacje ze szpitala
  4. Córka Wodeckiego po latach ujawniła prawdę. W ich domu działy się bardzo przykre rzeczy
  5. 2-letni syn zabił swoją mamę. Kobieta umierała na oczach chłopca

źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News