Paulina w ciąży jęczała, wyła. Lekarze zgotowali jej piekło, teraz rusza tylko oczami

Paulina w ciąży jęczała, wyła. Lekarze zgotowali jej piekło, teraz rusza tylko oczami Źródło: .

Paulina przeżyła prawdziwy dramat. Do dziś lekarze nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności za ewidentne zaniechania. Rodzina jest w rozpaczy, a sama Paulina do końca życia będzie odczuwała skutki horroru, który spotkał ją w szpitalu.

Paulina była szczęśliwą, 20-letnią matką małej Leny. Pewnego dnia poczuła się gorzej i poprosiła narzeczonego, by zaopiekował się dzieckiem. Nic nie wskazywało na to, by dolegało jej coś groźnego. Jednak objawy szybko zaczęły się nasilać, więc postanowiła udać się do szpitala. Jednak lekarz, który ją przyjął nie podjął żadnych kroków w celu postawienia odpowiedniej diagnozy. Kazał zaczekać do rana.

Ta decyzja okazała się być fatalna w skutkach. Kilka godzin później wyszło na jaw, że kobieta miała udar mózgu, a każda minuta zwłoki coraz bardziej zagrażała sprawności jej organizmu, a nawet życiu. Rodzina wprost oskarża szpital o działanie na szkodę pacjentki. Paulina do tej pory jest sparaliżowana. Porozumiewa się jedynie za pomocą powiek.

Paulina jest sparaliżowana. Wszystko z winy lekarzy

Dwie godziny po przyjęciu Pauliny na oddział, pojawił się w nim narzeczony kobiety.

- Jęczała, wyła, naprężała się, próbowała usiąść. Nie było z nią kontaktu, oko tylko otwierała jedno (...) Podszedłem do pielęgniarza: człowieku, zrób coś, bo ona cierpi. On mówił, że mają związane ręce bo ona jest w ciąży - mówi narzeczony, cytowany przez  TVN24.

Jak się okazało, przez brak potwierdzenia o ciąży kobiety, nie zostały wszczęte działania ratujące życie. A Paulinia miała potwierdzenie... w kieszeni. Mimo tego lekarz postanowił zaczekać z działaniem do rana.

Powołano komisję. Rodzina jest w rozpaczy

W związku z nagłośnieniem sytuacji przez media, szpital powiatowy w Zawierciu postanowił powołać komisję w celu wyjaśnienia przyczyn zajścia. Rodzina jest do tego stopnia zdecydowana by pociągnąć winnych do odpowiedzialności, że upubliczniła dokumentację medyczną z całego zajścia dla TVN24.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wynika z niej, że Paulina została przyjęta na oddział po godzinie 1 w nocy. Jako powód zostały podane następujące objawy: ból głowy, zawroty głowy, wymioty. Podczas procedury tak zwanej selekcji medycznej nadano jej status żółty (pomoc pilna). Została wykonana tomografia komputerowa głowy. Badanie pokazało prawdopodobny udar w móżdżku. Jednakże na badaniu nie zapisano godziny i to wzbudza podejrzliwość rodziny i mediów.

Nad ranem do szpitala wrócił narzeczony Pauliny. Jak się okazało, sytuacja była groźniejsza niż mógł przypuszczać. Paulina mogła ruszać tylko powiekami, zaś lekarze nie byli pewni czy w ogóle przeżyje. Udar wyrządził nieodwracalne szkody w jej mózgu.

Sprawą zajęła się także prokuratura. Nic już nie zwróci zdrowia Paulinie, ale winni powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL

  1. Szokujące wieści! Michał Szpak chce wyjechać z Polski! Jego powód wbija w fotel
  2. Dramat Katarzyny Cichopek. Nie dostała roli, bo była "za gruba"? To trauma na całe życie
  3. Żyła nakupiła piwa i opija sukces w TzG. Jest o krok od wygranej, oby nie przeholowała
  4. O "weekendowych szaleństwach" Oli Kwaśniewskiej mówią już wszyscy. Opadną Wam szczęki
  5. "Dama z golonką". Obraz z Magdą Gessler rozerwał nas ze śmiechu
  6. Czy Katarzyna Dowbor ma raka? Doniesienia mediów zaniepokoiły fanów

źródło: TVN24

Następny artykuł