Patryk Jaki strzelił sobie w kolano. Rodzice raczej na niego nie zagłosują

Patryk Jaki strzelił sobie w kolano. Rodzice raczej na niego nie zagłosują

Patryk Jaki nie ustaje w zdobyciu głosów kolejnych wyborców. Podczas walki o fotel prezydenta Warszawy składa kolejne obietnice, które mają zachęcić do głosowania na niego. Ostatnia deklaracja może jednak sprawić, że osoby, które wyrażały chęć oddania swojego głosu w wyborach, sprawi, zagłosują na innego kandydata. 

Okres wyborczy to gorący czas dla każdego kandydującego polityka. Nic więc dziwnego, że każdy składa co chwilę kolejne deklaracje, które mają zachęcić kolejne osoby do głosowania na przyszłego posła czy też radnego. Im wyższe jest stanowisko rządzące do uzyskania, tym większy jest trud kandydujących do uzyskania fotela. Bardzo dobrze widać to na przykładzie wyborów na prezydenta stolicy Polski, gdzie politycy prześcigają się w składaniu kolejnych obietnic, które chcą zrealizować.

Patryk Jaki chce rządzić stolicą

Kandydat na prezydenta Warszawy złożył ostatnio deklarację, która zdenerwowała wyborców, w głównej mierze rodziców z małymi dziećmi oraz osoby starsze. Chodzi o propozycję zlikwidowania słupków parkingowych, które rozdzielają miejsca do parkowania od chodników. Według Jakiego, istnienie tych przeszkód jest skandalem, i przeszkadza w parkowaniu. Jak zauważa polityk PiS-u, usunięcie przeszkód jest potrzebne, ponieważ brakuje miejsc parkingowych i parkingów podziemnych.

#zLimuzynyNieWidać braku chodnika

Deklaracja Patryka Jakiego zasugerowała głosującym, że politykowi obce są problemy pieszych mieszkańców stolicy Polski, z tego względu, że poseł Jaki wszędzie jeździ samochodem. W odpowiedzi na tą obietnicę wyborczą, internauci szybko stworzyli tag #zLimuzynyNieWidać, pod którym zamieszczają zdjęcia samochodów, które poprzez złe parkowanie utrudniają codzienne życie warszawiaków.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rodzice cierpią na braku miejsca

Z powodu wrzucanych zdjęć do Internetu, szybko się okazało, że najbardziej poszkodowani zaistniałą sytuacją są rodzice małych dzieci. O ile zdrowa osoba przeciśnie się pomiędzy stojącymi samochodami, o tyle rodzic prowadzący wózek dziecięcy nie przejedzie obok zaparkowanego auta. Dobrze to zobrazował tweet autorstwa Jana Mencwela, kandydata do Rady Warszawy, który zamieścił zdjęcie wózka, którym nie mógł się przecisnąć obok zaparkowanego samochodu. Łatwo można przewidzieć, że likwidacja słupków parkingowych pogorszy obecną sytuację pieszych.



  1. Od jutra oblężenie sieci Lidl. Biedronka zdumiona ofertą
  2. Kler trafi do internetu! Będziecie mogli go obejrzeć w domu
  3. Będzie skandal z Sapkowskim? Żąda 60 mln złotych od CD Projekt
  4. „Karty na stół!”. Rząd ujawni taśmy Morawieckiego?
Następny artykuł