Anthony Guglielmi, rzecznik policji Chicago oświadczył, że policja już dawno nie zajmowała się tak wstrząsającą sprawą. Funkcjonariusz, który przyjął zgłoszenie od matki ofiary, miał doznać potężnego szoku na wieść o tym, co 14-letni chłopiec zrobił własnej koleżance.

Do zdarzenia doszło jeszcze w połowie marca. Wtedy to 14-letni chłopiec razem z grupką 5 innych kolegów dopuścił się brutalnego gwałtu na młodszej koleżance. Dumni ze swojego wyczynu napastnicy całe zdarzenie transmitowali na Facebooku. Brutalne sceny oglądało aż 40 osób. Policjanci nie mogli uwierzyć, że nikt z grona widzów nie poinformował o zdarzeniu. To właśnie między innymi dlatego mundurowi dopiero teraz zdołali zatrzymać gwałciciela.

Funkcjonariusze byli zdruzgotani zuchwałością 14-latka. Jak podają, na nagraniu słychać wyraźnie radość gwałciciela, któremu zadawanie bólu i upokarzanie młodszej ofiary sprawia wyraźną przyjemność.

O sprawie doniosła na policję matka ofiary. Zgwałcona dziewczynka próbowała ukrywać gwałt, ale w końcu powiedziała, co się stało. Pokazała swojej matce także nagranie, które jeszcze kilka dni po fakcie można było znaleźć na medium społecznościowym. Właśnie ten materiał kobieta przekazała policjantom.

Ci wszczęli już śledztwo i jak na razie złapali chłopca, który nagrywał gwałt. Nastoletniemu gwałcicielowi postawiono zarzuty za napaść seksualną, a także tworzenie i rozprzestrzenianie pornografii dziecięcej. Prokuratura chce, by 14-latek odpowiadał przed sądem jak dorosły.

...

Zobacz również