Działacze Partii Razem z Łodzi domagają się odwołania wojewody łódzkiego prof. Zbigniewa Rau. Wszystko przez jego słowa na temat Obozu Narodowo Radykalnego, który lewicowa formacja nazywa „organizacją dokonującą obrzydliwych czynów”. 

Jak podaje lewicowy portal Strajk.eu, prof. Zbigniew Rau chwalił patrole uliczne zorganizowane przez ONR twierdząc, iż to przejaw obywatelskiej odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców oraz odwagi. Owe patrole stały się popularną inicjatywą wśród narodowców wraz z nagłośnieniem przez media kryzysu imigranckiego. Wciąż nie wiadomo jednak, czy imigranci w ogóle przyjadą do Polski, ponieważ władza co jakiś czas zmienia stanowisko.

– To wynika z obywatelskiej odpowiedzialności za nasze bezpieczeństwo, za pomyślność społeczeństwa. Ludzie o różnych wrażliwościach reagują w różny sposób na obiektywne poczucie zagrożenia. Młodzi ludzie chcą często sięgać do środków bardziej radykalnych, myślą o swoich działaniach w kategoriach odwagi, starsi w kategoriach rozwagi i taka synteza obywatelskiej troski jest czymś zupełnie naturalnym – mówił prof. Rau.

Patrole oraz słowa wojewody łódzkiego oburzają lokalnych polityków Partii Razem, którzy domagają się zmiany i apelują do premier Beaty Szydło o podjęcie natychmiastowych kroków. Poniżej jego treść:

„Dlaczego żądamy dymisji prof. Rau z funkcji Wojewody Łódzkiego?

Na to pytanie najlepiej odpowie króciutki opis organizacji, w której Pan wojewoda widzi „kapitał, na którym możemy budować”.

Przed wojną ONR został zdelegalizowany za skrajny nacjonalizm, podżeganie do nienawiści i stosowanie przemocy. Wzywał do eksterminacji Żydów, wprowadzał getta ławkowe. Podczas wojny wydał wyroki śmierci na Irenę Sendler, która uratowała ok. 2500 dzieci z getta oraz Aleksandra Kamińskiego żołnierza Armii Krajowej i Szarych Szeregów.

Współczesna wersja tej organizacji także dokonuje obrzydliwych czynów i inspiruje do nich. Posługuje się hasłami rasowej nienawiści, wciąż stosuje salut rzymski oraz krzyż celtycki, które jednoznacznie kojarzone są z ruchem faszystowskim.

Społeczeństwo przestało reagować na malowane na ścianach swastyki, coraz liczniejsze symbole rasizmu i faszyzmu na pochodach, na akty agresji słownej i fizycznej przeciwko ludziom o innym kolorze skóry. Jako Partia Razem nie zamierzamy przymykać oka na brunatną falę, która rozlewa się na naszych ulicach.

Jakiekolwiek poparcie władz dla takiej organizacji, uważamy za oburzające. Słowa uznania płynące z ust polityków obecnego rządu tylko legitymizują rasizm i agresję, którą ONR od lat się posługuje.Po doświadczeniach ubiegłego stulecia obiecaliśmy sobie w Europie, że nigdy więcej faszyzmu.

Razem zrobimy wszystko, żeby tej obietnicy dotrzymać.”

źródło: Strajk.eu

Zobacz również