Karczemna awantura o Polskę w PE! "Potraficie tylko drzeć mordy"

Karczemna awantura o Polskę w PE! "Potraficie tylko drzeć mordy"

Parlament Europejski, podobnie jak Sejm jest przestrzenią ostrych sporów między polskimi politykami. Ostatnia awantura wybuchła w PE na debacie dotyczącej stanu polskiej demokracji. Mocno krytyczny głos wobec polskiej opozycji zabrał w niej europoseł Wolności Dobromir Sośnierz. Momentalnie został zakrzyczany, ale i nie pozostał dłużny.  

Debata była powiązana również z wystawą zdjęć Chrisa Niedenthala i Wojciecha Kryńskiego "Poland`s Street Pulse". Nawiązuje ona tematycznie do ulicznych protestów, głównie w sprawie sądów, jakie w ostatnich latach przetaczały się przez Polskę. Owe manifestacje zostały dostrzeżone przez instytucje UE. Esencją była jednak debata dotycząca polskiej demokracji. Brali w niej udział m.in. Agnieszka Holland, czy profesor Marcin Kasprzak. Zaproszenie przyjął także europoseł Wolności Dobromir Sośnierz. Nie zamierzał jednak biernie przysłuchiwać się tezom prelegentów. W toku dyskusji wystąpił z ostrym stanowiskiem.

Ostre stanowisko europosła

– Dzień po przegranych wyborach powołaliście KOD, który bronił demokracji. Czym zagrożonej? Tym, że przegraliście wybory. Jeszcze kilka miesięcy przed wyborami próbowaliście ratować sytuację, wiedząc, że porażka się szykuje, robiąc skok na Trybunał Konstytucyjny – mówił. Na reakcję nie musiał długo czekać. Obecni w PE zwolennicy polskiej opozycji w trakcie jego przemówienia zaczęli skandować hasło "konstytucja". Sośnierz nie pozostał dłużny. - Proszę, to jest wasza demokracja, to jest wasza tolerancja, potraficie tylko drzeć mordy, a nie dyskutować. To jest wasza odpowiedź. Brytyjski labourzysta Claude Moraes zaznaczył, że Parlament Europejski nie spocznie w dopytywaniu o stan państwa prawa w Polsce. Moraes szefuje w Europarlamencie komisji wolności obywatelskich (LIBE).

Publiczność jak kukły na krzesłach?

Europoseł odniósł się do sprawy również po debacie, kiedy emocje już opadły. - Tak się kończy przyjmowanie zaproszeń na debatę od ludzi, którzy debatować nie potrafią. Mam wrażenie, że w roli publiczności posadzono na krzesłach kukły, które reagują mechanicznie na słowo kluczowe „Trybunał Konstytucyjny” i zaczynają się wydzierać bez żadnego sensu... - skomentował na Twitterze. W PE zasiada od marca 2018 roku, kiedy to z mandatu europosła zrezygnował Janusz Korwin-Mikke. Uzyskał 1165 głosów startując ze śląskiego okręgu partii Kongres Nowej Prawicy.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Polscy politycy, którzy będą mieć BAJECZNIE wysokie emerytury
  2. Jak bardzo praworządnym krajem jest Polska? Ranking ukazuje naszą pozycję na tle innych państw
  3. Spoliczkowała działaczkę KOD. Teraz przerywa milczenie
Następny artykuł