Lekarze dawali mu kilka dni życia. Papież Franciszek pobłogosławił Oskarka

Lekarze dawali mu kilka dni życia. Papież Franciszek pobłogosławił Oskarka Źródło: Wikipedia/Jeffrey Bruno

Papież Franciszek pobłogosławił chłopca, który już na początku swojego życia doznał ogromnego cierpienia. Jeszcze nie tak dawno temu lekarze dawali mu bardzo małe szanse na przeżycie. Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

Papież Franciszek pobłogosławił polskiego chłopca, który przeszedł skomplikowaną operację w szpitalu w Watykanie. Dziś maluch znów jest w domu ze swoimi kochającymi rodzicami, ale jeszcze kilka miesięcy temu mama i tata drżeli o jego życie i tracili nadzieję, że Oskar będzie razem z nimi. Dziś 10-miesięczny chłopczyk ma szczęśliwe dzieciństwo, podobnie jak wielu jego rówieśników.

Diagnoza była druzgocąca. Lekarze nie dawali Oskarowi więcej niż kilka dni życia. Jednak jego rodzice nie chcieli dopuścić do siebie myśli o śmierci dziecka i robili wszystko, aby synek mógł wrócić do zdrowia. Dziecko urodziło się ze śmiertelną wadą serca. Oskar przyszedł na świat ze zrośniętą zastawką płucną. Ten defekt sprawia, że dziecko w każdej chwili może przestać oddychać. Maluch nie zamierzał jednak się poddawać. Jego rodzice również wierzyli, że wydarzy się cud. Nie pomylili się.

Oskar został zoperowany przez najlepszych specjalistów w Watykanie

Rodzice Oskarka mieli nadzieję, że stanie się cud. Jednak sytuacja nie wyglądała optymistycznie. Jeszcze w styczniu br. chłopiec przebywał w hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci prowadzonym przez łódzką Fundację Gajusz. Wcześniej przebywał w szpitalu, gdzie miał zapewnioną całodobową pomoc. Główny problem polegał na tym, że jego wada nie jest leczona w Polsce. Jednak lekarze z hospicjum szukali pomocy na całym świecie. Do głowy przyszedł im również papież Franciszek

W szpitalu pediatrycznym w Watykanie znaleźli się lekarze, którzy podjęli się zoperowania skomplikowanej wady chłopca. Jedyną przeszkodą był koszt. Społeczność czytelników "Super Expressu" zebrała potrzebną kwotę 250 tys. zł i chłopiec mógł przejść operację. Wydawało się, że szczęśliwe zakończenie jest już blisko, kiedy słaby organizm chłopca został zaatakowany przez bakterię. Dziecko walczyło na oddziale intensywnej terapii, a lekarze nadali mu przydomek "mały wojownik".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Papież pobłogosławił Oskarka. Chłopiec jest już w domu

Na koniec pobytu w Rzymie papież Franciszek dał chłopcu i jego rodzicom swoje błogosławieństwo. Lekarze w Watykanie zgodnie przyznawali, że maluch był bardzo dzielny i niezwykle silny. Szybko nauczył się samodzielnie oddychać i jeść. 

Dziś chłopiec przebywa już w rodzinnym domu w Działoszynie koło Łodzi. W jego domu już zawsze będzie wisiało pamiątkowe błogosławieństwo, które podarował mu papież Franciszek. Będzie to pamiątka cudu, który dzięki zaangażowaniu bardzo wielu osób, wydarzył się w życiu rodziny.

  1. 102-letnia polska aktorka zmarła i zostawiła ogromny majątek. Kwota wbije was w fotel. Taka fortuna to marzenie każdego Polaka!
  2. Tragedia w rodzinie gwiazdy TVP! Straszna choroba zaatakowała jej matkę. Choruje na nią 20 milionów Polaków
  3. Atak w kościele na Woli. Ranny ksiądz, nie żyje jedna osoba
  4. Boczek z Kiepskich pokazał się z córką. Dziewczyna niesamowicie go przypomina
  5. Wiadomość, która zbiła nas z nóg. Krystyna Janda w żałobie, nie żyje osoba, której zawdzięcza wszystko
  6. Mama zasnęła z 8-dniowym synkiem na rękach. Obudził ją przerażający krzyk męża

źródło: Super Express

Następny artykuł