Morawiecki ujawnił za dużo? Cała prawda o "pani Basi" Kaczyńskiego wyszła na jaw

Morawiecki ujawnił za dużo? Cała prawda o "pani Basi" Kaczyńskiego wyszła na jaw Źródło: Screenshot z youtube.com/TelewizjaRepublika

Pani Basia to bliska współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego. Jej osoba owiana jest tajemnicą. Nikt nie wie, jak znalazła się Biurze Prezydialnym PiS. Nie wiadomo także, co robiła w czasach PRL i latach 90-tych. Polityk opozycji dotarł do szczegółów, które z pewnością mogą mieć wpływ na wizerunek rządu.

Pani Basia to tajemnicza postać. Dotychczas zarówno Kancelaria Premiera, jak i politycy PiS pytani o jej pracę, a także inne szczegóły z jej życia, odmawiali udzielenia takich informacji. Przez lata były one tajne. Ostatnio jednak nieugięty w kwestii wyciągania informacji polityk Platformy Obywatelskiej w końcu otrzymał odpowiedź.

Kim jest Pani Basia? Krzysztof Brejza dotarł do ważnych informacji

Dotychczas nieznana była działalność Barbary Skrzypczak sprzed kilku dekad. W końcu jednak ujrzała światło dzienne strzeżona od lat informacja.

Jak podaje Gazeta.pl obecna dyrektorka biura prezydialnego PiS kiedyś, a konkretnie w latach 90-tych, pracowała w Urzędzie Rady Ministrów. Wykonywała tam rozmaite obowiązki, sukcesywnie awansując. Rozpoczynała pracując w archiwum, a następnie urzędowała między innymi w gabinecie Prezesa Rady Ministrów (wtedy był nim. gen. Michał Janiszewski). Co ciekawe - współpracowała także z samym Zbigniewem Messnerem. Te informacje wstrząsnęły opinią publiczną.

Jej osoba obecnie wywołuje bardzo duże kontrowersje. Nawet w samym "Uchu Prezesa" jest pokazywana, jako osoba, z którą liczyć się muszą wszyscy - jeśli chcą pozostać w dobrych stosunkach z samym prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Przedstawiony raport nie jest zbyt optymistyczny. Osoba pani Basi, według internautów, nie budzi zaufania. Internauci zaczęli zastanawiać się, czy Mateusz Morawiecki, którego kancelaria przekazała wyżej wymienione informacje, dobrze przemyślał swój krok.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że Krzysztof Brejza już wcześniej chciał uzyskać informacje na temat Barbary Skrzypek. Było to za czasów, gdy to Beata Szydło sprawowała funkcję premiera. Nie było to jednak możliwe.

 - Udostępnienie informacji, o które pan poseł prosi, bez zgody zainteresowanych osób, może skutkować naruszeniem ich dóbr osobistych podlegających ochronie. (…) Posłom nie przysługuje m.in. prawo żądania danych zawartych w aktach osobowych pracownika. Nie jest możliwe udzielenie wnioskowanych informacji - czytaliśmy w poprzednim oświadczeniu.

Niejasny zdaje się również fakt, że do tej pory kancelaria milczała w sprawie ujawnienia faktów z przeszłości Barbary Skrzypczak.

  1. Bogumiła Wander ostro skomentowała słowa Woźniak-Starak. „To szczyt wszystkiego”
  2. Elżbieta Zapendowska z partnerem. Jest od niej 20 lat młodszy! „Nie trzymam go na siłę”
  3. Bohater M jak miłość umiera na nowotwór. Niewyobrażalny dramat
  4. Aktor M jak Miłość przeszedł życiową rewolucję. "Trochę się tego bałem"
  5. Zenek Martyniuk ma sobowtóra. Musicie zobaczyć, jak wygląda

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykuł