Pamiętacie "upier*olony stół" i "Rurka"? Durczok ZNOWU TO ZROBIŁ!

Pamiętacie "upier*olony stół" i "Rurka"? Durczok ZNOWU TO ZROBIŁ!

Kamil Durczok lubi być w świetle reflektorów. Lubi być na pierwszych stronach gazet. Ostatnio jednak zrobiło się o nim cicho. Wszyscy już przestali przypominać sławetne nagranie, w którym krzyczy on na kolegę, żeby posprzątano "upierdolony stół". Więc Kamil Durczok znowu to zrobił. Znów postanowił zszokować, by przez chwilę znaleźć się w centrum uwagi.

Kamil Durczok po tym, jak został zwolniony z TVN, stworzył swój własny portal informacyjny silesion.pl. To na jego łamach pojawił się tekst redaktora naczelnego, w którym autor wyraźnie próbuje zwrócić na siebie uwagę. ZOBACZ TAKŻE: Szwagier przebrany za Świętego Mikołaja WYMORDOWAŁ 9-osobową rodzinę

Durczok znowu to zrobił

Ponieważ coraz popularniejsze w mediach jest krytykowanie tradycji, więc także i Kamil Durczok, tak jak wcześniej Paulina Młynarska, postanowił zaatakować polskie zwyczaje świąteczne. - Skoczymy sobie do gardeł nawet pod świąteczną choinką. Pełne fałszu te święta. Nie tylko dlatego, że coraz częściej tylko udajemy duchowość tych dni. Że mówimy o cudzie narodzenia w betlejemskiej szopie, polewając 18-letniego Glenfiddisha, kupionego okazyjnie za 4 stówy w Alkoholach Wszechświata - komentuje swój ogląd na polskie Święta Durczok. Potem jest jeszcze lepiej. Dziennikarz porusza temat sporów politycznych w rodzinach oraz odwiecznego problemu z życzeniami, które dla wszystkich są tak krępujące. - Wujek Marian i ciocia Henia będą gotowi się pozabijać, żeby udowodnić wyższość Tuska nad Kaczyńskim. Albo odwrotnie - stwierdza autor. - Mierzi mnie hipokryzja tych dni. Te fałszywe uśmiechy, nawet nie maskujące wrogości. Po prawdzie, nie mam pomysłu czy i co mogłoby ją wyeliminować albo zastąpić. Ale jak słyszę od kogoś: zdrowych, spokojnych, radosnych… to bardzo głęboko patrzę w jego oczy. I czasem nie ma tam za grosz uczciwości - pisze także. ZOBACZ TAKŻE: Kurdej-Szatan wygrała święta. Najpiękniejsze zdjęcie podbija dziś sieć

Hipokryzja wytykana przez... hipokrytę?

Nie można pozbyć się wrażenia, że cały tekst służy tylko jednemu. Kolejny raz wybić się i przebić się do mediów. Znów być tym, który skandalizuje i wychodzi na inteligenta. Bowiem chwilę temu krytykując życzenia, Durczok na samym końcu... składa życzenia. A czego życzy swoim czytelnikom? Otóż "spokoju" i "spokojnych świąt", czyli dokładnie tego, co chwilę wcześniej skrytykował. ZOBACZ TAKŻE: Danuta Wałęsa szokuje w same święta! "Jestem niewolnicą"
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News