Pamiętacie bezdomnego od Rydzyka? Zdziwicie się kim był naprawdę

Pamiętacie bezdomnego od Rydzyka? Zdziwicie się kim był naprawdę Źródło: Fot. Telewizja Trwam

Odkąd ksiądz Rydzyk w programie telewizyjnym opowiedział historię o tym, jak bezdomny ofiarował mu samochody, media miały prawdziwą pożywkę. Internet oszalał, powstały miliony memów na ten temat. My dotarliśmy do informacji, kim naprawdę był ów bezdomny.

Do tej pory ojciec Rydzyk niekoniecznie kojarzył się z motoryzacją. Był rozpoznawalny raczej jako przyjaciel PiSu i magnat medialny. Jednak od momentu jego słynnej wypowiedzi o tym, że otrzymał auto od bezdomnego, wiele się zmieniło. Przypominamy, że duchowny w pewnym programie stwierdził, że bezdomny podarował mu samochody. Nawet sympatykom ojca Rydzyka ta opowieść nie przypadła do gustu.

Ksiądz Rydzyk opowiada o hojnym bezdomnym

Akurat ten samochód to dostaliśmy – nie wiecie o tym – od bezdomnego. Tak, dwa samochody dostaliśmy. Przyjechał bezdomny i dał nam dwa samochody. Pan Stanisław z Warszawy. Niestety zmarł –stwierdził wtedy publicznie Rydzyk, co wywołało w Polsce falę oburzenia i rozbawienia jednocześnie. Teraz dyrektor Radia Maryja postanowił wyjaśnić sytuację i opowiedzieć skąd bezdomny Stanisław dokładnie miał pieniądze na tak drogie podarki. - Pamiętam, chyba 15 lat temu, pewnego dnia ojciec Jan Król mówi: „Przyszedł jakiś człowiek, chce dać dwa samochody”. Odpowiedziałem: „Nie wierzę, to może być następna prowokacja”. Przyszedłem do pokoju, gdzie był ten pan. Opowiedział mi swoją historię. Był sierotą, wychowały go ciocie, dobrze go wychowały. Skończył uniwersytet, założył firmę, ożenił się, niestety nieszczęśliwie. W pewnym momencie żona wyrzuciła go z domu, wtedy poszedł do córki, której kupił mieszkanie. Gdy zachorował, znalazł się w szpitalu, a po wyzdrowieniu córka wyrzuciła go z domu. Podczas pobytu w pewnym mieście ten pan zobaczył punkt totolotka i pomyślał: „Wyślij”. Wrócił do siebie, patrzy: jest trójka — już mi się zwróciło, czwórka, piątka — nie jestem bezdomny. Okazała się szóstka, wygrał 1 milion 350 tysięcy złotych - wspominał Tadeusz Rydzyk. To właśnie z tych pieniędzy bezdomny pan Stanisław miał ofiarować mu kosztowne podarki.

ZOBACZ TAKŻE:
  1. Wstrząsające. Oto ostatnie słowa Chady tuż przed śmiercią
  2. Kim jest nowy partner Kaczyńskiej? Jej córka go nienawidzi
  3. Warszawa: Koszmarny wypadek polityka! Auto zmiażdżone jak puszka
  4. Media: Polska zrywa stosunki dyplomatyczne z sąsiadem!
  5. Szok! Popularny bar w Warszawie karmił ludzi… PSIM MIĘSEM
Źródło: fakt.pl Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News