Burda podczas głosowania w Warszawie! Wyborcy odkryli oszustwo?

Burda podczas głosowania w Warszawie! Wyborcy odkryli oszustwo? Źródło: Fot. Wikimedia

Oszustwo wyborcze to jedno z najgorszych przestępstw. Głosowanie wciąż trwa i skończy się o 21, wtedy też poznamy pierwsze wyniki. Niestety, jak zawsze, dochodzi do jakiś ekscesów i wydarzeń, które nie powinny się wydarzyć. Dochodzi też niestety do oszustw. Czy tym razem wyborcy odkryli próbę fałszerstwa?

Oszustwo wyborcze to przestępstwo, ale niestety się zdarza i nie można dopuścić do takiej sytuacji. Wyniki wyborów poznamy dopiero chwilę po 21, zaś wszystko jasne będzie dopiero jutro. Głosowanie trwa w całym kraju i przeważnie nie dochodzi do żadnych sytuacji, w której musiałyby interweniować służby. Niestety, jednostkowe przypadki zdarzają się zawsze, chociaż absolutnie nie powinny mieć miejsca. Co roku ktoś próbuje dokonać oszustwa na tle wyborczym, jest to oczywiście niezgodnie z prawem i karygodne. Niektóre sytuacje są celowe i zamierzone, a niektóre to czyste niedopatrzenie ze strony komisji czy samych wyborców. Mimo wszystko, warto być czujnym, aby nie dochodziło do takich sytuacji.

Podczas głosowania w jednym z warszawskich lokali wyborczych na Ochocie doszło do burdy. Ludzie mówili, że to skandal i coś takiego nie powinno mieć w ogóle miejsca. Faktycznie takie zdarzenia są karygodne i jest to zaniedbanie przez komisję, głosujący mogli pomyśleć, że może dojść do jakichś fałszerstw.

Oszustwo wyborcze to przestępstwo

W komisji wyborczej numer 208 na Ochocie nie zaplombowano urny, do której były wrzucane głosy. Plomby mają zabezpieczyć pudło przed ewentualnym oszustwem i wrzuceniem tam dodatkowych głosów. Wywołało to awanturę w lokalu i dopiero po niej komisja naprawiła swój błąd. Na szczęście nie wpłynie to na wyniki wyborów. Jedna z internautek opisała sytuację: - Skandal! Okręg wyborczy nr 208, ul. Wawelska 48. Niezaplombowana urna! Dopiero po wywołanej przez nas awanturze została naklejona jedna czerwona naklejka, niełapiąca śrub. Po telefonach do Komisji Wyborczej, dowiedzieliśmy się, że to niezgodne z przepisami. Zwracajcie uwagę u siebie - napisała jedna z uprawnionych do głosowania na Facebooku.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kodeks wyborczy jest jednoznaczny

Przepisy kodeksu wyborczego mówią jasno o tym, że urna powinna być opieczętowana tak, aby wieko szczelnie przylegało do ścianki, wcześniej nie powinny znajdować się tam głosy. Niestety w tym przypadku zostały złamane przepisy. Nie wiadomo czy zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje wobec komisji. Jak poinformowała policja, w dniu dzisiejszym doszło do ponad 400 czynów, które mogą stanowić przestępstwa lub wykroczenia na tle wyborczym. Jest to naprawdę dużo, a niektóre przypadki, jak ten wyżej opisany, są wręcz kuriozalne. Najczęściej dochodzi do agitacji w czasie ciszy wyborczej, która jest zabroniona. Nad przestrzeganiem przepisów czuwa ponad 28 tysięcy policjantów. Frekwencja na ten moment według Państwowej Komisji Wyborczej wynosi 15,62 procent. Jest niewiele większa od tej w wyborach w 2014 roku. O 21 poznamy pierwsze wyniki i poznamy również wstępne informacje dot. całościowej frekwencji.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Żenujące kulisy wyborów samorządowych. Ręce opadają
  2. Szef PKW zaskoczył wszystkich. Polakom się to spodoba!
  3. Polski poseł chciał zabić żonę. Grozi mu dożywocie
  4. Sztucznie stworzony kociak podbija sieć! Ma jedną wyjątkową cechę
  5. Ile zarabia Agnieszka Kaczorowska? Zarobki ma wręcz kolosalne
Następny artykuł