Magdalena Ogórek, jak wielu innych polityków, jest bardzo aktywna na Twitterze. Jej wpisy już niejednokrotnie budziły kontrowersje. Tym razem była kandydatka na prezydenta z ramienia SLD wdała się w ostry spór ze znaną blogerką. Co zaskakujące, w tle konfliktu jest… wizyta u fryzjera.

Wszystko zaczęło się od wpisu prawicowej blogerki Kataryny, dotyczącego głośnego pobicia Czeczenki. Kobieta została napadnięta w Warszawie.

 – Wczoraj w Warszawie para facet z kobitą pobiła Czeczenkę wracającą z przedszkola po odprowadzeniu trójki dzieci. Bo muzułmanka. W obronie muzułmanki stanął Żyd, też go pobili. Sprawca ujęty. Dzieci Czeczenki pojadą na krakowskie Dni Radości bez pobitej mamy :( – poinformowała w mediach Kataryna.

Wpis blogerki został skrytykowany. Jeden z internautów skomentował go, mówiąc: „A potem Haaretz napisze, że „wpływowa prawicowa polska blogerka widziała jak biją Żyda” i znowu wycie o naszym antysemityzmie. #fakenews”. Do wymiany zdań włączyła się Magdalena Ogórek. Wypomniała blogerce sytuację sprzed dwóch lat.

 – Niejaka Kataryna robiła mi w kampanii zdjęcia z ukrycia – uwaga – u fryzjera i wrzucała na TT. Taki to poziom owej „blogerki” – napisała Ogórek.

Kataryna wyparła się zarzutów. Twierdzi, że nigdy nie widziała Ogórek na żywo. Przy okazji wypomniała jej, że kandydowała na fotel prezydenta z list SLD. W odpowiedzi Ogórek podważyła „prawicowość” Kataryny.

 – Ona jest jak L.Wałęsa. Codziennie inna wersja. Jeszcze wczoraj twierdziła, że nie ma z tym nic wspólnego – skończyła dyskusję Ogórek

fot. Twitter
fot. Twitter
fot. Twitter
fot. Twitter

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Zobacz również