Ostatnie pożegnanie. Smutny Lech Wałęsa uda się na pogrzeb

Ostatnie pożegnanie. Smutny Lech Wałęsa uda się na pogrzeb Źródło: fot. Lech Wałęsa Instagram

Lech Wałęsa traktował go jako wielkiego przyjaciela Polski. W końcówce zimnej wojny poparcie głowy państwa amerykańskiego okazało się niezastąpione. Dziś pogrążony w smutku Wałęsa deklaruje, że uda się na pogrzeb byłego prezydenta USA.

Lech Wałęsa jest symbolem polskiej "Solidarności", oddolnego ruchu, który położył podwaliny pod wolną Polskę. Nie byłoby jednak kraju jaki znamy, gdyby nie sprzyjający nam politycy zagraniczni. Najczęściej w tym miejscu wymienia się prezydenta USA Ronalda Reagana, czy premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher. To dzięki ich wysiłkom, połączonym z działaniami Wałęsy i Jana Pawła II oraz przemianom doby pierestrojki w ZSRR Polska i cała Europa Środkowo-Wschodnia uniezależniła się od Sowietów.

Odszedł przyjaciel Polski. Prezydenta USA chce pożegnać Lech Wałęsa

Ze strony amerykańskiej Polacy pokładali nadzieje od połowy lat 80. Wielkim przyjacielem Polaków, mimo sankcji w dobie stanu wojennego, był republikański prezydent Ronald Reagan. Ale i jego następca pozostał życzliwie nastawiony do Polski. Był nim George Bush senior. Polityk zmarł 30 listopada, przez lata zmagał się z chorobą Parkinsona. Jak informuje Polsat News 41. prezydent USA zostanie pochowany w czwartek w Teksasie obok żony Barbary i córeczki Robin, która zmarła na białaczkę, gdy miała trzy lata. Uroczystości potrwają kilka dni. Swój udział w pożegnaniu byłego prezydenta USA zadeklarował Lech Wałęsa. Miał poprosić kancelarię prezydenta i MSZ o pomoc w zorganizowaniu wyprawy. Amerykanie mogą dziś zobaczyć trumnę z ciałem George'a H.W. Busha w rotundzie pod Kapitolem. Przed pogrzebem kondukt z ciałem Busha przejedzie ulicami Waszyngtonu do tamtejszej Katedry Narodowej. Tam odbędzie się msza z udziałem wszystkich żyjących prezydentów. Wśród nich w podwójnej roli będzie George W. Bush, 43 prezydent Stanów Zjednoczonych i zarazem syn zmarłego. Uroczystość zaplanowano na środę. Polskę ma reprezentować Andrzej Duda. Wśród zaproszonych znalazł się również Lech Wałęsa. Jak zaznacza były prezydent RP Bush był przyjacielem Polaków w czasach, w których wsparcie USA było najbardziej potrzebne.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Odszedł "Wielki Przyjaciel Polski"

Na dowód przyjaźni Wałęsa opublikował wpis na Twitterze ze wspólnym zdjęciem. - Przyjąłem z ogromnym smutkiem wiadomość o śmierci Wielkiego Przyjaciela Polski, Prezydenta George Busha. On jako jedyny z przywódców światowych w tamtym czasie zrobił wiele dla pokonania komunizmu i pomocy Polsce. Pozostanie na zawsze w sercach i pamięci. Dziękujemy - napisał były prezydent Polski na swoim Twitterze. George H.W. Bush zmarł w wieku 94 lat. Był prezydentem USA w latach 1989-1993. Za jego kadencji rozpadł się blok państw uzależnionych od ZSRR i sam Związek Radziecki. Prezydent Bush sprzyjał przemianom, które doprowadziły w Polsce do Okrągłego Stołu.



  1. Wstrząsające, smutne. Lech Wałęsa: Nie żyje wielki przyjaciel Polski
  2. Dramatyczne informacje o Wałęsie. Były prezydent milczy, napisał tylko 4 słowa
  3. Ile zarabia Chodakowska? Zarobki ma jak z kosmosu
  4. Zamykają je żywcem w "grobach". Potem wszyscy je ze smakiem jemy
Następny artykuł