Ośmiu chłopów zadusiło POTWORA. Potem go ZJEDLI

Ośmiu chłopów zadusiło POTWORA. Potem go ZJEDLI

Walka olbrzymiego pytona ze strażnikiem na plantacji palm na Sumatrze była wyrównana. Wąż musiał się jednak w końcu poddać. Skończył jako... obiad. 

Blisko 8-metrowa bestia już któryś raz zbliżyła się do terenu plantacji palm. Tym razem jeden ze strażników uznał zagrożenie za zbyt duże, aby je zignorować. Wyrównana walka potwora z człowiekiem zakończyła się sukcesem tego ostatniego. Wszystko dzięki pomocy kolegów. Olbrzymiemu pytonowi radę dało dopiero ośmiu ludzi - wcześniej drapieżnik zdążył prawie kompletnie oderwać ramię atakującego go strażnika. Po zrobieniu kilku pamiątkowych zdjęć mężczyźni postanowili upiec i zjeść węża. Mięso pytona uchodzi w Indonezji za wyjątkowy przysmak, ale nie tylko to skusiło pracowników plantacji. Krew gada jest bowiem w tamtym regionie uważana za leczniczą. Jeśli byłaby to prawda, najbardziej przydałaby się 37-letniemu strażnikowi Robertowi Nababanie, bo ten po walce z wężem przebywa w szpitalu.

Następny artykuł