Orłoś się złamał. Zdradza kulisy odejścia z "Teleexpressu" po 25 latach

Orłoś się złamał. Zdradza kulisy odejścia z "Teleexpressu" po 25 latach

Maciej Orłoś postanowił w końcu opowiedzieć o kulisach swojego odejścia. W rozmowie z Newsweekiem przekonywał, że program nie jest już zieloną wyspą i staje się tubą propagandową. W ekipie "Teleexpressu" pracował 25 lat. 

Orłoś przyznał, że podjął decyzję o odejściu z "Teleexpressu", gdy redakcja opracowała temat Jurka Owsiaka. W zestawie tematów nie pojawiła się informacja na temat bilansu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która zawsze była obecna w programie. Wydawca programu poinformował, że Owsiaka nie będzie.

Orłoś wyjawił, że zawsze były drobne naciski ze strony polityków rządzących TVP, aczkolwiek mimo wszystko "Teleexpress" na tle innych programów był zieloną wyspą. Czasem na "prośby" polityków pojawiały się poszczególne informacje. Kiedy do telewizji przyszło Prawo i Sprawiedliwość, sytuacja zaczęła się zmieniać. Orłoś postanowił więc, że po 25 latach przyszedł czas na rozstanie.

– Mówiłem sobie, że jeżeli mi kiedykolwiek każą coś robić, co będzie sprzeczne z moim poglądem na wolność słowa, jeżeli to co mówię, będzie ewidentną manipulacją, kłamstwem, to będę musiał odejść z telewizji. Nigdy nie doszedłem do takiego punktu - powiedział Orłoś.

Początkowo Teleexpress miał rzetelnie informować o kwestiach związanych z Trybunałem Konstytucyjnym czy manifestacjami KOD-u, aczkolwiek wszystko zmieniło się po przybyciu Klaudiusza Pobudzina, czyli byłego dziennikarza Telewizji Trwam.

- Zobaczyłem, że cały ten obszar symbolicznego Placu Powstańców, coraz bardziej się zagęszcza. Że jest coraz więcej osób, które przychodzą z różnych miejsc typu Telewizja Republika albo Telewizja Trwam. Ludzie nie ufają sobie wzajemnie, nie wiadomo, co przy kim można powiedzieć, że to zostanie doniesione. Zaczynamy mówić przyciszonymi głosami, boimy się rozmawiać przez telefon. I to nie są żarty, tylko prawdziwe obawy. Teleexpress zawsze był zieloną wyspą, a tu trzeba było porzucić złudzenia, że pozostaniemy oazą wolności słowa. Zmiana szefa na wiadomo kogo upewniła mnie, że podjąłem dobrą decyzję. Myślę, że Teleexpress będzie szedł w stronę Wiadomości. Teleexpressu nie oglądam. To jest mój dom i teraz do niego weszli inni ludzie i robią swoje porządki.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News