Opcja atomowa w Orlenie! Wiemy czemu prezes stracił pracę

Opcja atomowa w Orlenie! Wiemy czemu prezes stracił pracę Źródło: fot. Wikimedia Commons

Dzieje się w spółkach Skarbu Państwa. Doszło do prawdziwego trzęsienia w jednej z głównych strategicznych spółek. Eksperci mówią wprost: To opcja atomowa w Orlenie. I jest tak dosłownie i w przenośni, bo nowy prezes ma bardzo konkretne zadanie.

W piątek ubiegłego tygodnia w Orlenie ze stanowiskami pożegnało się kilkoro członków rady nadzorczej. Z rady została odwołana między innymi jej wieloletnia przewodnicząca Angelika Sarota. ZOBACZ TAKŻE: KOSZMAR! Kupiła hot doga na Orlenie i prawie zemdlała Zastąpiła ją Izabela Felczak-Poturnicka, bliska współpracowniczka ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Jest ona równocześnie radcą w jego resorcie. Opcja atomowa w Orlenie w sensie metaforycznym W poniedziałek "trzęsienie ziemi" skończyło się odwołaniem prezesa Orlenu Wojciecha Jasińskiego. Od 2015 roku pełnił on tę funkcję, co wcale nie zaskakuje, jest bowiem bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego. Jego miejsce zajął Daniel Obajtek, człowiek Beaty Szydło, wcześniej prezes innej spółki Skarbu Państwa - Energi. Wraz z nim do zarządu spółki wszedł także Józef Węgrecki, wcześniej członek Rady Nadzorczej z ramienia Ministerstwa Energii. ZOBACZ TAKŻE: Jaki DEMOLUJE PiS i ujawnia gigantyczną aferę! Największy polityczny zwrot dekady Wraz z dotychczasowym prezesem funkcje stracili także wiceprezes Mirosław Kochalski - bliski współpracownik Lecha Kaczyńskiego - i Maria Sosnowska, która odpowiadała za inwestycje.

Opcja atomowa w Orlenie w sensie dosłownym

Co oznaczają te zmiany? Oznaczają, że prezes PiS Jarosław Kaczyński ugiął się wreszcie w sprawie planu Morawieckiego i postawienia na energię atomową. Jasiński to zaufany człowiek prezesa PiS, jego i jego brata wieloletni współpracownik w NIK, a także w Ministerstwie Sprawiedliwości. Powszechnie twierdzi się, że poprzedni prezes zupełnie ignorował swojego formalnego zwierzchnika - ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Wszystkie decyzje konsultował bezpośrednio z Kaczyńskim. - Wojciech Jasiński to żelazny reprezentant PiS, druh Jarosława Kaczyńskiego. Z tego powodu ta zmiana wydaje się dziwna. Nie mogła ona się odbyć bez zgody premiera. A to oznacza, że Mateusz Morawiecki porządkuje spółki Skarbu Państwa, żeby wypełniały jego plan - mówi ekspert Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. ZOBACZ TAKŻE: Decyzja już zapadła. W Polsce powstanie pierwsza elektrownia atomowa Tymczasem Obajtek słynie, jako skrupulatny realizator Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju autorstwa premiera Mateusza Morawieckiego. Teraz zaś, zgodnie z jego i Tchórzewskiego życzeniem, ma poprowadzić Orlen do zaangażowania się właśnie w budowę elektrowni atomowej w Polsce, przed czym wzbraniał się długo Jasiński. - Wygląda na to, że poprzedni zarząd nie współgrał w tej kwestii z oczekiwaniami Ministerstwa Energii. Zarząd koncernu nie palił się do tego, żeby wydawać pieniądze na budowę elektrowni i to zapewne jest głównym powodem zmian w zarządzie spółki - komentuje Robert Maj, analityk Ipopema Securities. Resort Energii chce rozpocząć budowę elektrowni atomowej już niebawem, bowiem Tchórzewski chce to zrobić jeszcze za swojej kadencji. Projekt ma pochłonąć 60 mld zł, w resorcie jest zaś poważne oczekiwanie, że w inwestycję zaangażuje się m.in. właśnie Orlen. ZOBACZ TAKŻE: Przełom! ATOMOWA REWOLUCJA w Polsce, wszystko dzięki umowie z Chinami
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News