Oliwia P. to instagramerka i blogerka, która dopuściła się przerażających czynów. Kobieta znęcała się nad swoim dzieckiem i zwracała się do niego w sposób nieprzystający żadnej matce. Do mediów wyciekła prawda o tym, dlaczego traktowała swoją córkę tak dramatycznie.

Oliwia P. chciała stać się gwiazdą. Zależało jej na rozgłosie w internecie, który był dla niej obietnicą wielkich pieniędzy. Blogerka zaistniała jednak w mediach w zupełnie innym kontekście niż by sobie tego życzyła. Wszystko za sprawą nagrań, na których w strasznych słowach zwraca się do swojej 1,5-rocznej córeczki.

Oliwia P. do swojej córeczki: „zdechnij szmato, k*a umrzyj w cierpieniach”

Oliwia P. ze swoim mężem chcieli być parą „instarodziców”, czyli bogatych ludzi, którzy mogą się pochwalić swoim dorobkiem na znanym portalu. Jednak w pewnym momencie ich czyny zaczęły zaprzeczać jakiejkolwiek logice.

Zaczęło się od tego, że Oliwia P. miała rzekomo dostać od własnego męża film, na którym uprawia on seks z inną kobietą. Później poinformowała, że ojciec rzekomo porwał ich 1,5-roczną córeczkę. Małżonek postanowił się na niej odegrać i udostępnił w sieci nagranie, na którym żona zamyka ich córkę samą i kieruje do niej słowa „zamknij się, szmato, siedź tam!” i „jeb…ny kur…a śmieć!.

To jednak nie wszystko. Niedługo potem pojawiło się drugie nagranie, na którym mąż pyta Oliwię P. o to, co by zrobiła gdyby nie otrzymała od niego pieniędzy na torebki Gucci i Louis Vuitton.

– Zajeb…abym ciebie, Nelkę i siebie – odpowiedziała na nagraniu.

Mąż nie został dłużny i bez pardonu zwyzywał Oliwię P.

Dlaczego Oliwia P. znęcała się nad dzieckiem?

Sprawą zainteresowali się reporterzy programu Uwaga. Podczas nagrywania programu mąż zadzwonił do kobiety z pytaniem dlaczego postanowiła pastwić się nad ich dzieckiem.

– Ty się znęcałeś nade mną, a ja nad nią, bo nie chciałeś mi kupić butów Casadei. Chciałam być bogata jak moje koleżanki – wytłumaczyła.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pierwsze objawy choroby Przybylskiej były niegroźne. Tak możesz się przed nią uchronić

W jednym z upublicznionych przez jej męża nagrań Oliwia wyznaje, dlaczego tak naprawdę znęcała się nad córką. Trudno w tym przypadku mówić o jakimkolwiek usprawiedliwieniu.

– Matki się nie wybiera. Będę się nad nią pastwić, bo nie mam pieniędzy. Jedyna korzyść z niej mam, że nadaje się na Instagrama. Gdyby nie ona, to bym była królową życia. Pamiętasz jak mówiłam, że ja jej nie chcę? Mówiłam wam to od samego początku, dobrze o tym wiedziałeś – powiedziała do męża.

W Uwadze pojawia się również wypowiedź kobiety, która dzieliła z Oliwią salę szpitalną. Według jej opowieści, pomieszczenie przypominało bardziej salon kosmetyczny ze względu na kosmetyki poustawiane w każdym możliwym miejscu. Kobieta nie chciała korzystać z pomocy lekarzy, a kroplówki wylewała do zlewu.

O konsultację w jej sprawie poproszono lekarza psychiatrę. Stwierdził, że ma ona zaburzenia kwalifikujące się do leczenia terapeutycznego. Oliwia nie zgodziła się na jakiekolwiek terapie i postanowiła kontynuować życie w swojej wyimaginowanej bańce.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Upokorzyli i wyrzucili Kasię Cichopek. Powód jest skandaliczny 
  2. Najpiękniejsza kobieta świata. Jest tak śliczna, że mężczyźni się jej boją i nie chcą się wiązać 
  3. 6-latkowi pękła wątroba w przedszkolu. Ale najgorsza była reakcja nauczycielki 

Znani politycy, którzy odeszli od swoich żon [ZDJĘCIA]

Zobacz również