Ukochana ciocia Oliwii Bieniuk zdradziła bardzo intymne szczegóły ze swojego życia. Szok!

Ukochana ciocia Oliwii Bieniuk zdradziła bardzo intymne szczegóły ze swojego życia. Szok! Źródło: yt/play

Oliwia Bieniuk i jej bracia mogli liczyć na wsparcie ukochanej cioci. Po śmierci Anny Przybylskiej cały polski świat filmowy zamarł. W trudnej sytuacji postanowiła wspierać rodzinę przyjaciółka aktorki - Kasia Bujakiewicz. Teraz postanowiła wyznać tajemnicę ze swojego prywatnego życia.

Oliwia Bieniuk otrzymała ogromne wsparcie od swojej cioci, Kasi Bujakiewicz. Aktorka wspierała Jarosława Bieniuka i starała się gasić konflikty w mediach, które się pojawiły po śmierci Anny Przybylskiej. Sama, rzadko mówi o życiu prywatnym. Nie chce być gwiazdą, a najważniejsza jest dla niej rodzina.

Kasia Bujakiewicz wyjawiła tajemnicę. Czy Oliwia Bieniuk znała sekrety swojej cioci?

Spotkały się na planie "Rób swoje, ryzyko będzie twoje". Obie młode, zdolne i zdeterminowane. Na planie natychmiast się zaprzyjaźniły. Organizowały wspólne kolacje, chodziły na siłownię i były głodne przygód. Gdy Ania usłyszała diagnozę, Kasia była przy niej. Przez cały czas choroby nie skomentowała postępów w terapii. Starała się chronić bliską osobę i jej rodzinę. Bujakiewicz wie, że odejście Ani pogrążyło rodzinę w rozpaczy. Starała się w tym czasie być blisko Jarosława. Przed śmiercią obiecała przyjaciółce, że zawsze będzie się opiekować dziećmi. Do teraz, Kasia jest blisko jej dzieci. Chłopcy i Oliwia Bieniuk mogą na nią liczyć w każdej sytuacji. Bujakiewicz rzadko mówi o swoim prywatnym życiu. Stara się je zachować dla siebie i chroni najbliższych. W marcu wyszła za mąż i obiecała sobie, że ceremonia będzie cicha i spokojna. Chciała, aby media nie dowiedziały się o ważnym dniu i żeby nikt jej nie przeszkadzał. Udało się! Teraz jednak aktorka wyjawiła szczegóły i zdradziła przebieg wydarzenia. - Teraz się wydało. Zapomniałam obrączki. Wiedziałam, że o czymś zapomniałam. To tak właśnie jest z nami, bo ja dużo ćwiczę na siłowni - powiedziała Bujakiewicz w rozmowie z dziennikarzami. Okazuje się, że początkowy pomysł o przebiegu cichej ceremonii finalnie się nie udał. Organizatorzy zadbali o to, aby było wzruszająco i spektakularnie. - Cichy ślub, bo chcieliśmy, żeby to było nasze święto po prostu. Żeby było cichutko i dyskretnie, tyle lat już się znamy, ze to była formalność. Ale oczywiście miała być formalność, a potem się zrobiła z tego impreza w hotelu Blow Up w Poznaniu. Bardzo dziękuję, że mnie wpuścił na te czerwone schody, a jak czerwone schody to potem były pomysły co jeszcze. I się z tego zrobiło całe zamieszanie - opowiedziała Bujakiewicz po chwili.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Pomimo popularności aktorka chciała tę chwilę przeżyć sama i chciała, aby obok niej byli jedynie najbliżsi. - Miało być cicho, dyskretnie, a zrobiło się całe zamieszanie z konfetti i balonami, które spadały z nieba. Było cudownie, wspaniałe mam wspomnienia z tego. Byli najbliżsi, była rodzina więc super - powiedziała w wywiadzie. Okazuje się, że ukochana ciocia dzieci Anny Przybylskiej na chwilę pomyślała o sobie. Nie wiadomo jednak, czy Jarosław wraz ze swoimi pociechami był na miejscu. Jeśli tak, z pewnością Oliwia Bieniuk musiała być przejęta wzruszającą chwilą.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Ilu mężów miała Joanna Krupa? Wszystko na ten temat
  2. Anna Przybylska: Czemu nie żyje? Smutny los kochanej przez miliony
  3. To było ostatnie co zrobiła Anna Przybylska. Rozrywa serce
  4. Znaki zodiaku podpowiadają: oto sześć najbardziej toksycznych par
  5. Znaki zodiaku zdradzają, jaki jesteś w łóżku. Będziesz w szoku
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News