Kiedy Oliwia powiedziała, jak pracuje, wszyscy zaczęli się śmiać. Ale jak dodała, ile zarabia, nie było im już do śmiechu

Kiedy Oliwia powiedziała, jak pracuje, wszyscy zaczęli się śmiać. Ale jak dodała, ile zarabia, nie było im już do śmiechu Źródło: unsplash.com/Charnee May

Oliwia kilkoma słowami zamknęła usta swoim znajomym, którzy wyśmiewali się z niej od dłuższego czasu. O swojej pracy opowiada z przyjemnością, nie wstydzi się jej - w końcu czepie z niej imponujące zyski, choć część osób z jej otoczenia nie może zrozumieć jej decyzji.

Oliwia przez długi czas była wyśmiewana przez swoich znajomych. Nikt nie potrafił zrozumieć jej decyzji odnośnie wybrania drogi zawodowej. Czuła się wykluczona, ale prawdziwą satysfakcję przyniosła jej reakcja znajomych, kiedy powiedziała im o comiesięcznej pensji i atrakcyjnych dodatkach.

Oliwia podjęła dobrą dla siebie decyzję. Jej znajomi pukają się w głowę

26-letnia Oliwia skończyła ukochaną psychologię na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Cieszyła się z uzyskanego dyplomu, jednak po zakończeniu studiów dotknęły ją przykre realia. Potrzebowała pieniędzy i stanęła przed ważnym wyborem: albo ciężka praca przez kilka lat w wybranym zawodzie, by zacząć żyć na bezpiecznym poziomie, albo pójście do pracy do dyskontu. Wybrała to drugie.

- Od razu dostałam umowę o pracę, elastyczny grafik i bardzo przyzwoitą pensję. Do tego opieka medyczna, karnet na siłownię, świąteczne paczki dla pracowników, długo by wyliczać. Gdybym zaczęła raczkować w wyuczonym zawodzie, na takie warunki mogłabym liczyć może po 4-5 latach. Tutaj mam to od razu. Do tego zero zmartwień. Przychodzę, robię swoje i wychodzę. Nie zabieram pracy do domu, ani nie siedzi mi w głowie - zachwala Oliwia, która pracuje w sklepie już 3 lata.

Wysoka pensja oraz liczne bonusy sprawiły, że wszystkim zrzedły miny. 

Kiedy opowiada o zarobkach, dodatkach, premiach i profitach, znajomi nagle przestają się śmiać

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Oliwia ma spore szczęście, że jej bliscy i rodzina rozumieją w pełni decyzję, którą podjęła. Chciała być samowystarczalna i "od ręki" zdobyła to, na co w zawodzie musiałaby pracować ciężko przez kilka lat. Jej znajomi, głównie ze studiów, wyśmiewają się z niej, ponieważ według nich powinna pracować w zawodzie nawet za najniższą krajową.

- Często, kiedy przechodzę koło moich dawnych kolegów, robią za moimi plecami charakterystyczne "biip", jak przy kasowaniu towaru na kasie. Ciekawe tylko, że kiedy mówię im, ile zarabiam, nagle przestają się śmiać - mówi z satysfakcją Oliwia.

Dzisiaj grzeje: 1. W ciągu roku umarł jej mąż i miała operację mózgu, część twarzy ma sparaliżowaną. Druzgocące doniesienia o Annie Marii Wesołowskiej

2. Doda nagrała starsze małżeństwo w dwuznacznej sytuacji na plaży. Pokazała filmik fanom. Byli zniesmaczeni

W społeczeństwie od dłuższego czasu można zaobserwować, że osoby, które mimo swojego wyższego wykształcenia podejmują się pracy fizycznej, są wyśmiewane i traktowane jak ludzie, którym w życiu nie wyszło. Często osoby po studiach wybierają prace w dyskontach, ponieważ takiej pensji i dodatków nie zaoferuje im nikt na rynku. Internauci, którzy popierają Oliwię piszą jasno: "Żadna praca nie hańbi, a wstydzić powinni się tylko ci, którzy nic nie robią".

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jesteś mamą lub tatą? Jeśli nie zdążysz do końca września, możesz stracić 1500 złotych
  2. Dziewczyna rzuciła liścik recepcjonistce. Gdy kobieta go przeczytała, w pośpiechu zawiadomiła policję
  3. "Mąż wydziela mi pieniądze, po 10 zł na dzień". Magda nie wie co dalej robić
  4. Nagranie ze ślubu 10-latki z dorosłym mężczyzną obiegło świat. Po jego obejrzeniu można być w szoku
  5. Mąż błagał Edytę, by pozwoliła się zbiorowo zgwałcić. W centrum miasta nie był w stanie obronić jej ani siebie

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł