Emerytowany proboszcz jednej z toruńskich parafii padł ofiarą kradzieży metodą „na wnuczka”. Złodzieje, którzy najpierw podali się za wnuka księdza a potem za funkcjonariuszy CBŚ wyłudzili od niego kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Najpierw, do ponad 80-letniego księdza zadzwoniła osoba prosząca o pomoc finansową, która podała się za jego wnuczkę. Potem dzwoniący oszuści podali się za funkcjonariuszy CBŚ, którzy mieli schwytać złodziejkę i zażądali pieniędzy potrzebnych na przeprowadzenie prowokacji, która doprowadziłaby do jej ujęcia.

Po kilku dniach od wręczenia rzekomym funkcjonariuszom CBŚ pieniędzy, ksiądz zadzwonił na policję z pytaniem o zwrot swoich pieniędzy i postępy w sprawie ujęcia oszustki. Wtedy wyszło na jaw, że osoby podające się za CBŚ również były oszustami.

W wyniku wyłudzenia, ksiądz stracił 50 tysięcy złotych.

Metoda „na wnuczka” jest popularnym wśród złodziei i oszustów sposobem na wyłudzanie pieniędzy od starszych osób, które nie zawsze pamiętają imiona i wygląd wszystkich swoich wnuków.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Zobacz również