Tragiczne okoliczności śmierci Ireny Szewińskiej. O tym się nie mówi

Tragiczne okoliczności śmierci Ireny Szewińskiej. O tym się nie mówi Źródło: fot. youtube.com/Portal Moja Figura

Irena Szewińska była jedną z najbardziej utytułowanych lekkoatletek w historii Polski i świata. Niestety wybitna sportsmenka i wiceprezes PKOL zmarła wczoraj w wieku 72 lat. Okoliczności jej odejścia były tragiczne.

Śmierć Szewińskiej jest wielkim zaskoczeniem dla całego sportowego świata, w szczególności polskiego. Nasza najwybitniejsza sprinterka stawał na podium czterech kolejnych Igrzysk Olimpijskich, z których przywiozła aż siedem medali, z czego trzy były tymi najcenniejszymi. Za jej sprawą również hymn Polski rozbrzmiewał na mistrzostwach Europy aż pięciokrotnie. Irena Szewińska nie tylko jednak biegała. Sportsmenka skakała także w dal, a w konkurencji tej wywalczyła jedno europejskie złoto i jedno olimpijskie srebro. Wiadomość o śmierci ikony sportu, do końca aktywnej jego propagatorki i pierwszej wiceprezes PKOL była szokiem, szczególnie że wydawało się, iż pokonała chorobę. Smutną wiadomość przekazał jej mąż Janusz Szewiński.

Irena Szewińska jednak nie pokonała choroby

Już w 2014 roku dowiedzieliśmy się o zmaganiach emerytowanej atletki z nowotworem. Wówczas raka udało się pokonać, niestety tylko na pewien czas. Straszliwa choroba powróciła. Pomimo tego Irena Szewińska ciężko pracowała, spełniając swoją zaszczytną funkcję w Polskim Komitecie Olimpijskim. Niedawno uczestniczyła w Pikniku Olimpijskim oraz odwiedzała miejsca, do których ją zaproszono. Brała także udział w Balu Mistrzów Sportu. Najtragiczniejszy w jej odejściu jest fakt, że dobrze rokowała. Rak zdawał się ustępować. Wedle relacji męża Szewińskiej, atletka czuła się doskonale, a jej samopoczucie było dalekie od tego osoby umierającej. Niestety prognozy te okazały się nieprawdziwe. Irena Szewińska zmarła wczoraj około godziny 22:30 w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie. Smutek po tej ogromnej stracie dla Polski i jej sportu wyrazili m.in. prezydent RP Andrzej Duda i Justyna Kowalczyk, multimedalistka mistrzostw świata i Igrzysk Olimpijskich w biegach narciarskich. - Odeszła Pani Irena Szewińska - Pierwsza Dama polskiego sportu i Dama Orderu Orła Białego. Zdobywczyni 7 medali olimpijskich, wielokrotna rekordzistka świata. Wielka strata i wielki żal. Szanowna Pani Ireno, dziękujemy! Na zawsze pozostanie Pani w naszej wdzięcznej pamięci! - napisał Duda na swoim Twitterowym profilu. - Zanim udekorowała mnie medalem, poprosiła o autografy. Zatkało mnie! Pani Irena (TA PANI IRENA!!!) prosi mnie o autografy! To, że tam była tego wieczoru, było dla mnie ważniejsze i bardziej doniosłe niż odbiór olimpijskiego złota! - czytamy na Twitterze Justyny Kowalczyk. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Smutne nagranie Michała Wiśniewskiego
  2. Burza w sieci! „Nawałka UPOKORZYŁ Błaszczykowskiego na oczach milionów”
  3. Z ostatniej chwili! Wypadek rządowej limuzyny
źródło: natemat.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News