Ojciec nie może spotykać się z synem, bo nie chodzi do kościoła

Ojciec nie może spotykać się z synem, bo nie chodzi do kościoła

Krakowski sąd zakazał mężczyźnie spotykać się z dzieckiem, ponieważ nie prowadza go on do kościoła. Teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka. 

Historia walki o opiekę nad dzieckiem tego byłego małżeństwa toczy się już od kilku lat w krakowskim sądzie. Mężczyzna, po decyzji sądu o daniu dziecka pod opiekę matce, walczy o prawo do widzeń z synem. Sprawa nie różniłaby się niczym od dziesiątek innych gdyby nie zaskakująca decyzja sądu, który zakazał mężczyźnie widywania się z dzieckiem w niedzielę, ponieważ nie chodzi z nim do kościoła. - Nie można narażać dziecka na to, że z matką kultywuje obrzędy religijne, a ojciec serwuje mu zupełnie inne wartości. Sąd kieruje się dobrem dziecka. Chłopiec dorasta w pewnym systemie wartości, na który ojciec wyraził zgodę. Nie można tego systemu nagle przebudować, bez uszczerbku dla psychiki dziecka, nie powodując szoku - przekonuje rzecznik krakowskiego sądu. Jak z kolei wyjaśnia mężczyzna, według niego na sali rozpraw nie ma miejsca na religię, a ingerowanie w kwestie wiary przy wydawaniu wyroków jest sprzeczne z konstytucją. Ojciec trzynastoletniego chłopca zapowiedział już złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Kilka tygodni informowaliśmy o podobnej sprawie walki o prawa rodzicielskie w myślenickim sądzie. Prowadząca sprawę sędzia zażądała od starającej się o opiekę nad córką kobiety zaświadczenia o tym, że jest praktykującą katoliczką. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj. Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

bh, źródło: tvn24
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News