Nauczycieli przyrównuje do terrorystów. Znany milioner chce pozwać szkołę syna, jeśli matury się nie odbędą

Nauczycieli przyrównuje do terrorystów. Znany milioner chce pozwać szkołę syna, jeśli matury się nie odbędą Źródło: Fot. Facebook/Piotr Misztal

Ojciec stracił cierpliwość. Znany milioner zapowiada, że pozwie szkołę syna, jeśli matura się nie odbędzie. Ostro porównuje nauczycieli do terrorystów.

Ojciec jednego z tegorocznych maturzystów zapowiada, że nie będzie przebierał w środkach. Jeśli do matury nie dojdzie, chce pozwać szkołę, a w jego przypadku to wcale nie są groźby bez pokrycia. Mowa jest o jednym z najsłynniejszych polskich milionerów, łódzkim biznesmenie Piotrze Misztalu, który słynie z tego, że nie rzuca słów na wiatr. 

Jak sam mówi, sprawę trzeba załatwić szybko. Jest oburzony tym, co dzieje się w szkołach i nie zamierza dalej tego tolerować. Ojciec tegorocznego maturzysty głośno porównuje w medialnych wypowiedziach nauczycieli do terrorystów i nie zamierza odpuścić. 

Ojciec maturzysty grozi, że pozwie nauczycieli, jeśli tegoroczne matury się nie odbędą

Syn pana Piotra w tym roku zdaje, a przynajmniej powinien zdawać, maturę. Niestety ze względu na strajk nauczycieli, sprawa najważniejszych egzaminów nie jest jeszcze przesądzona, co niesamowicie irytuje wpływowego milionera. 

- Jechałem samochodem i zdenerwowałem się, kiedy usłyszałem w radiu, że nauczyciele mówią: "albo pieniądze, albo matura". Wtedy zadzwoniłem do dziennikarzy i powiedziałem, co myślę. Później wybrałem numer do prawnika i powiedziałem: "Słuchaj chłopie, przyjeżdżajcie tu do mnie, bo mamy sprawę do omówienia". Krótka piłka, idziemy do sądu - opowiada Misztal w rozmowie z "naTemat". 

Jeszcze nie złożył pozwu przeciwko szkole syna, bo wierzyć, że jeszcze wszystko może pójść dobrze, nie wyklucza jednak takiej możliwości. 

- Nie chcę, żeby nauczyciele blokowali dzieciom rok. Tym bardziej że brali pieniądze za tę pracę. Sorry, jak ja za coś biorę pieniądze, to jestem zobligowany do tego, żeby to wykonać. Jeśli tego nie zrobię, to muszę oddać z nawiązką. I o to będę sądził szkołę mojego syna - tłumaczy. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Porównuje nauczycieli do terrorystów. Sugeruje zmianę zawodu

Choć rozumie strajk i sam twierdzi, że nauczyciele powinni dostać podwyżki, nie zgadza się, by w jakikolwiek sposób wpływało to na tegoroczne matury. Poskreśla, że zmiana zawodu to wcale nie koniec świata. 

- Na Zachodzie jest to normalne, wiele osób w jednym zawodzie, ale kiedy dostaje możliwość lepiej płatnej pracy, to się na nią decyduje - twierdzi. 

Jednocześnie nie rozumie nauczycieli, którzy z jednej strony twierdzą, że czują powołanie do nauczania, a z drugiej utrudniają życie swoim uczniom strajkami. Ostro porównuje ich do terrorystów. 

- No, ale jeżeli ma się powołanie, to nie stawia się ultimatum, nie przystawia się pistoletu do głowy uczniów... "Bo jeżeli nie, to wam odstrzelimy głowy, nie pójdziecie nigdzie dalej, wasze życie się zmieni". Tego się nie robi. Można to porównać do terrorystów, bo nauczyciele próbują terroryzować nasze dzieci. To jest niedopuszczalne - kwituje. 

Twierdzi, że poparło go wiele osób i nie jest w tym pomyśle sam. Jednocześnie jednak podkreśla, że nawet bez jakichkolwiek sprzymierzeńców, podjąłby dokładnie te same kroki. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Córka legendarnej polskiej aktorki zginęła w TRAGICZNYM wypadku. Była zjawiskowo PIĘKNA!
  2. Polska aktorka urodziła w wieku 60 lat. Nie dostała nawet zasiłku
  3. Barbara Kurdej - Szatan jest w ciąży?! "Brzusio rośnie"
  4. Podczas porodu oderwano dziecku główkę. Teraz sprawą zajmie się prokuratura we Wrocławiu
  5. Nagły zwrot w sprawie Bieniuka. Adwokaci oskarżycielki nie będą jej dalej reprezentować
  6. Dziś w nocy zamordowali dziennikarkę. TVN poinformował o ogromnej tragedii

Źródło: naTemat

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News