Żmijewski się zbuntował i groził, że odejdzie. Reakcja producentów "Ojca Mateusza" powala

Żmijewski się zbuntował i groził, że odejdzie. Reakcja producentów "Ojca Mateusza" powala Źródło: youtube,com/ TREMOLOTREMENS

Ojciec Mateusz znalazł się ostatnio pod mocną obserwacją fanów polskiego serialu. Plotki zza kulis kultowej produkcji telewizji TVP mówiły o tym, że z obsadą po 11 latach pożegna się odtwórca tytułowej roli - Artur Żmijewski. Aktor miał wszcząć bunt i protestować przeciwko spędzeniu kolejnego roku w postaci księdza Mateusza Żmigrodzkiego. Chciał zacząć robić zupełnie nowe rzeczy. Reakcja producentów na to oświadczenie była powalająca.

Ojciec Mateusz to bez wątpienia jedna z największych i najlepiej oglądanych produkcji Telewizji Publicznej. Format, który na antenie TVP pojawił się przed jedenastoma laty bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych, a przygody księdza-detektywa stały się fenomenem na ogólnopolską skalę. Niewiele brakowało jednak, aby kultowy format zniknął z odbiorników. A wszystko przez Artura Żmijewskiego, który miał wszcząć bunt i odmówić udziału w następnym sezonie serialu. Cała telewizja musiała podjąć drastyczne środki, aby nie utracić swojej kultowej postaci.

Ojciec Mateusz jednak wróci na ekrany. Stłamszony bunt Żmijewskiego

Artur Żmijewski od kilku miesięcy miał być bardzo niezadowolony z tego, co dzieje się na planie jego produkcji. W życiu aktora pojawiła się nuda i monotonia spowodowana odtwarzaniem tej samej roli od tak wielu lat. Mimo że postać Mateusza Żmigrodzkiego jest kultowa, to artysta nie chciał dać się zaszufladkować, w związku z czym przyjął propozycję telewizji TVN "Odwróceni. Ojcowie i córki". Ta decyzja sprawiła, że w życiu Żmijewskiego pojawiła się radość i świeżość, której potrzebował. Wtedy to miał przyjść do szefostwa swojej stacji i opowiedzieć o swoich uczuciach.

 

Szefostwo telewizji słysząc, że Żmijewski chce skończyć współpracę z TVP, przeraziło się nie na żarty i podjęło wszelkie starania, aby nie tracić kochanego przez widzów artysty. O ile negocjacje nie pomogły, to jeden argument okazał się bardzo przekonywujący. Mowa o pieniądzach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Podwyżka Żmijewskiego zatrzymała go w stacji

Aktor wcielający się w postać kultowego duchownego miał otrzymać podwyżkę wysokości 5 tysięcy złotych za jeden dzień na planie produkcji. Co więcej, telewizja zgodziła się zrealizować jego aspiracje dotyczące reżyserowania serialu, dzięki czemu odtwórca głównej roli będzie mógł liczyć na 15 tysięcy złotych z racji jednego wyreżyserowanego odcinka. Eksperci wyliczyli więc, że udział w produkcji TVP przyniesie mężczyźnie 500 tysięcy złotych za kolejny sezon.

Telewizji bardzo dobrze udało się zażegnać konflikt z artystą, którego agent zaprzecza teraz, że sytuacja miała kiedykolwiek miejsce.

- To informacje absolutnie nieprawdziwe - zapewnił agent aktora.

  1. Agata Duda w USA! Pierwsza Dama wygląda olśniewająco! Przyćmiła Melanię Trump [ZDJĘCIA]
  2. Wiadomo, na co chorowała Irena Szewińska! Przyczyny śmierci legendarnej olimpijki są STRASZNE. Aż trudno w to uwierzyć
  3. Niemożliwe! Synek Marty Kaczyńskiej nie nazywa się tak, jak wszyscy myśleli. Oto jego prawdziwe imię
  4. TVP i Polska w żałobie. Nie żyje legendarny komentator sportowy, miał 70 lat
  5. Przez 20 lat więził i gwałcił swoją pasierbicę. Jej życie zamienił w piekło, musiała urodzić 9 dzieci
  6. Dondald Trump: Niewiele krajów może dołączyć do ruchu bezwizowego, ale Polska jest jednym z nich

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu