Ojciec Kaczyńskich o synach mówił bardzo źle! Wstrząsające słowa

Ojciec Kaczyńskich o synach mówił bardzo źle! Wstrząsające słowa Źródło: Fot. YouTube

Ojciec Kaczyńskich o synach nigdy nie wypowiadał się najlepiej, a nawet przed nimi ostrzegał. Rajmund Kaczyński, powstaniec warszawski i dowódca pułku "Baszta" twierdził, że jego potomstwo nie może sprawować w Polsce władzy. Co dokładnie mówił o Lechu i Jarosławie?

Ojciec Kaczyński o synach zawsze mówił w tonie przestrogi. Nigdy nie miał z nimi najlepszej relacji, a ukochanym rodzicem dla braci była zawsze matka, Jadwiga. Przyszli politycy, sprawujący najważniejsze funkcje w państwie nie dogadywali się z Rajmundem, który często musiał się z nimi kłócić. Charakter Kaczyńskich nie pozwalał im na uległość, szczególnie Jarosławowi, który był bardziej wywrotowym z rodzeństwa. Podobnie, jak zachowania synów, Kaczyński obawiał się ich działalności politycznej, którą uważał za zagrożenie dla Polski.

Bracia Kaczyńscy informacje o ojcu przekazywali zdawkowo, a na temat ich relacji bardzo dużo mówią słowa prezesa PiS, który wyznał niegdyś, że "ojciec był twardy". Wiadomo także, że faworyzował Lecha.

Ojciec Kaczyńskich o synach

Wiadomości o tym, że Rajmund Kaczyński z niechęcią mówił o synach, pojawiły się już wiele lat temu. Sekret jako jedna z pierwszych wyznała sanitariuszka "Baszty" Hanna Stadnik. - Ojciec braci Kaczyńskich był moim kolegą z "Baszty". Jak Leszek Kaczyński został prezydentem Warszawy i mu gratulowaliśmy, jego ojciec powiedział: 'Moim dzieciom nie wolno dawać władzy. Zniszczą każdego, kto jest od nich lepszy, bo są złośliwi - powiedziała na antenie TVN24.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ W podobnym tonie wypowiadali się dziennikarze "Newsweeka" w 2012 roku. W gazecie napisano wówczas, że kłótnie w rodzinie były na porządku dziennym, a Rajmund swoje obawy dotyczące rosnącej pozycji synów miał przekazać jednej z przyjaciółek. - Boże, uchroń Polskę przed moimi synami narwańcami - cytował "Newsweek".

13 grudnia 1981 roku wprowadzono stan wojenny w PRL

Rozpoczęty 37 lat temu stan wojenny zakończył się 22 lipca 1983 roku. Tego dnia tysiące opozycjonistów zostało internowanych i osadzonych w więzieniach. Zatrzymano m.in. Lecha Wałęsę, czy Lecha Kaczyńskiego, którzy wówczas współpracowali. Jarosław Kaczyński internowania jednak uniknął, co wykorzystywane jest w walce politycznej przez dzisiejszą opozycję i pomijane przez obóz władzy. Obecny szef Prawa i Sprawiedliwości nie był przydatny SB ani nie sprawiał w jej ocenie zagrożenia.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Jarosław Kaczyński: Lech Wałęsa to jego największy wróg. Wiemy dlaczego
  2. Beata Szydło ostatecznie pogrążona! Jak może patrzeć wyborcom w twarz?!
  3. Świat według Kiepskich: Wybory to najlepszy odcinek w historii serialu!
  4. Modne paznokcie: Co będzie HITEM w 2019 roku?
  5. Znaki zodiaku, które mogłyby zasiąść na tronie. Jesteś urodzonym władcą?
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News