Ohydne żarty ze śmierci Wodeckiego w Milionerach! Chcą dać w mordę Urbańskiemu

Ohydne żarty ze śmierci Wodeckiego w Milionerach! Chcą dać w mordę Urbańskiemu

Układanie pytań do teleturniejów z pewnością nie jest łatwe, a ryzyko pomyłki bądź kontrowersji jest w ogromne. Pytania oraz warianty odpowiedzi, które pojawiają się w ostatnim czasie w "Milionerach" sprawiają wrażenie umyślnie konstruowanych w taki sposób, by wywołać emocje wśród telewidzów. Najnowsza wpadka w emitowanym w TVN teleturnieju przekroczyła wszelkie granice. Internauci chcą wręcz dać w zęby Hubertowi Urbańskiemu. 

Gorsząca sytuacja, na domiar złego, miała miejsce 1 listopada, czyli w Dzień Wszystkich Świętych. O ile treść pytania nie budziła większych kontrowersji, o tyle warianty odpowiedzi - już tak.

Zgon welcome to...?

Początkowy etap rozgrywki z udziałem Arkadiusza Waluka nie zwiastował nadchodzącej katastrofy. Gracz otrzymał standardowe pytania, na które odpowiadał poprawnie. Wszystko toczyło się bez większych zgrzytów aż do momentu, aż pan Arkadiusz został zapytany o tytuł jednej z piosenek zmarłego kilka miesięcy temu Zbigniewa Wodeckiego. Prowadzący show Hubert Urbański przeczytał pytanie o treści: "Wykonawca przeboju o pszczółce Mai w innej piosence zaprasza do:", a następnie możliwe odpowiedzi: "A. Chałup, B. Rowów, C. Zgonu i D. Chłopów". Trudno orzec czy trzecia z odpowiedzi była efektem niezamierzonej pomyłki czy starannie obliczonym na wywołanie taniej sensacji manewrem. Tak czy inaczej, rodzina współpracującego przez lata z TVN Wodeckiego zapewne poczuła się zgorszona. twitter.com/Arkadiusz Waluk Źródło: se.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News