Pająk wywołujący erekcję w bananach? Biedronka się tłumaczy
Malwina Kossela - 31 Marca 2018

Pająk wywołujący erekcję w bananach? Biedronka się tłumaczy

Biedronka tłumaczy się ze skandalicznego zdjęcia. Konsumenci podają sobie w internecie informację o tym, że w bananach w lubianym w Polsce hipermarkecie grasuje ogromny pająk, którego ukąszenie prowadzić może do nawet 4-godzinnej erekcji.

Po sieci od kilku dni krąży zdjęcie zrobione w kieleckiej Biedronce. Na plakacie widnieje ostrzeżenie przed egzotycznym pająkiem, który może grasować w bananach. Klienci są przerażeni. - W bananach może grasować niebezpieczny pająk bananowiec (wałęsak brazylijski). Prosimy o ostrożne pakowanie bananów, za pomocą rękawiczek. W razie problemów prosimy zgłosić się do kasjera - tak głosi zawieszony w hipermarkecie plakat. Wałęsak brazylijski, choć w pierwszej kolejności opisywany jest jako agresywny i jadowity, kojarzony jest z czymś jeszcze. Naukowcy z Medical College of Georgia dowodzą, że jego ukąszenie prowadzić może do aż 4-godzinnej erekcji. Nie bez powodu jego jad wykorzystywany jest do badań nad zaburzeniami na tym tle. Obsługa Klienta Biedronki tłumaczy się, że plakat został zawieszony przez jakiegoś kiepskiego żartownisia. Oficjalnie informują, że zagrożenia nie ma. Niepewność jednak pozostaje, bowiem dwa lata temu w Biedronce znaleziono martwego, jadowitego ptasznika. Jak informuje Biuro Obsługi Klienta, gdyby taka rzecz rzeczywiście miała miejsce i byłby jakiś jadowity pająk w bananach to pracownicy nie wywieszaliby plakatu, a zamknęli sklep i poinformowali odpowiednie służby - nie narażaliby zdrowia klientów.

Biedronka się tłumaczy

- Jesteśmy w trakcie weryfikowania tego, w jaki sposób i w którym sklepie doszło do umieszczenia tego ogłoszenia, a także sprawdzania, czy ta sytuacja była niefortunnym żartem. Jednocześnie podkreślamy, że nasze procedury bezpieczeństwa zakładają usunięcie z sali sprzedaży produktów, posiadających wady jakościowe - twierdzi Biuro Prasowe Grupy Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka. Co do skandalu sprzed 2 lat, kiedy to znaleziono w Biedronce ptasznik, Jeronimo Martins również nie zamierzało milczeć. Wypowiadali się wtedy w nieco innym tonie. - Odnosząc się bezpośrednio do zdarzenia, które miało miejsce na początku listopada w jednym z naszych sklepów w Słupsku, przekazujemy, iż według naszych informacji znalezione w kartonie zwierzę już nie żyło. Mimo to zostały podjęte działania w celu wyeliminowania jakiegokolwiek zagrożenia - pracownik sklepu, z zachowaniem środków bezpieczeństwa, zabezpieczył pająka. Skontaktowano się również z właściwymi służbami, które przybyły wraz z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, a następnie zabrały zwierzę - informowało wówczas dziennik "Fakt" biuro prasowe Jeronimo Martins Polska.BiedronkaZOBACZ TAKŻE:
  1. „Rudy i mściwy”. Wiadomości TVP o Tusku przeszły same siebie
  2. Koniec kariery Kożuchowskiej? Aktorka nie ma wyboru
  3. Tragedia na mszy w Wielkanocnej. Ksiądz zmarł na oczach wiernych
kasia_figura1Kiedyś rozpalały zmysły Polaków, a dziś? Najpiękniejsze aktorki PRLCzytaj dalej
Kiedyś je ubóstwialiśmy... Co robią dziś i jak wyglądają?Kiedyś je ubóstwialiśmy... Co robią dziś i jak wyglądają?Czytaj dalej
Źródło: finanse.wp.pl  
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News