Magdalena Ogórek skupiła na sobie ostatnio uwagę użytkowników Twittera. Wszystko za sprawą swojej zapowiedzi, którą zamieściła w krótkim video. Jak poinformowała była kandydatka na prezydenta Polski, wybrała się w podróż po Niemczech, by spotkać starego SS-mana.

Oświadczenie, jakie zamieściła na swoim twitterowym koncie Ogórek, zebrało niemałą uwagę internautów. Była kandydatka na prezydenta Polski oświadczyła w enigmatycznym wpisie, że jedzie na „spotkanie z 1939 r.”. Zagadkowe słowa wyjaśnia film, który Ogórek zamieściła na Twitterze.

Według niego, publicystka wybrała się do Niemiec w podróż do Hesji. Jak oświadczyła, jechała tam, by zakończyć swoje długie poszukiwania. W Hesji czekał na nią bowiem wiekowy, bo 94-letni były SS-man.

 – Jadę właśnie w głąb Hesji na spotkanie z człowiekiem, którego bardzo długo szukałam, z 94-letnim oficerem SS – mówiła Ogórek.

Kolejne słowa historyk Kościoła tłumaczą, dlaczego właściwie ta spotkała się z 94-latkiem. Zgodnie z jej słowami, chodziło o polskie dzieła sztuki zrabowane z Krakowa podczas II Wojny Światowej.

 – Trzymajcie proszę kciuki, bym wyszła z tego spotkania wzbogacona o nowe tropy dotyczące polskich dzieł sztuki zrabowanych w 1939 r. w Krakowie – wytłumaczyła.

Tweet Ogórek spotkał się z ogromnym entuzjazmem internautów. Ich zainteresowanie tym, co właściwie znalazła w Hesji publicystka, było tak duże, że ta opublikowała zdjęcie. To przedstawia spotkanie z 94-latkiem. Komentatorzy już okrzyknęli Ogórek polską wersją Indiany Jonesa.

Co więcej, okazało się, że w akcję zaangażowani byli też dziennikarze BBC. Ogórek pozdrowiła ich po angielsku w swoim wpisie. Poza tym nie wyjaśniła jednak, dlaczego i jak zaangażowane w poszukiwania były brytyjskie media.

źródło: twitter.com/ogorekmagda

pt

...

Zobacz również