OFICJALNIE: Będzie ostro jak w MMA. Wielkie starcie Kaczyński vs Wałęsa potwiedzone

OFICJALNIE: Będzie ostro jak w MMA. Wielkie starcie Kaczyński vs Wałęsa potwiedzone Źródło: Wikimedia Commons

Wielkie starcie na szczycie polskiej polityki! Już 4 grudnia odbędzie się pierwsze posiedzenie Sądu Okręgowego w Gdańsku ws. pozwu o ochronę dóbr osobistych z powództwa Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Lechowi Wałęsie.

Sprawa dotyczy postu Lecha Wałęsy z czerwca 2016 r. W pozwie można przeczytać - "Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r."- co zdaniem prezesa PiS stanowiło naruszenie jego dóbr osobistych. Jarosław Kaczyński domaga się od Lecha Wałęsy opublikowania oświadczenia w którym znajdzie się stwierdzenie, że były to "bezprawne i nieprawdziwe zarzuty". Ponadto, domaga się również przeprosin za zarzuty, że "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie" oraz "wydania polecenia wrobienia go, przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL"- formułowane przez byłego prezydenta. Treść pozwu prezesa Prawa i Sprawiedliwości zamieścił w mediach społecznościowych...sam Lech Wałęsa. Na pytanie od Polskiej Agencji Prasowej o to czy przeprosi prezesa Kaczyńskiego odpowiedział, że "w żadnym wypadku". Do informacji o otrzymanym pozwie i jego treści dopisał w poście: "Wszystko, co Pan przygotował przeciw mnie na tych 15 stronach pozwu, potwierdzam, niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się przed Panem i Pańskimi agentami wyciągniętymi z komuny tłumaczył. Powtórzę uważam, że za śmierć smoleńską odpowiada Pan, bo to Pan realizował swoją obłąkaną wersje walki o władzę. To było tak jak dziś, obłąkana wersja utrzymania władzy z Panem w roli głównej". Następnie dodał- "Po wyrzuceniu Pana z całą Pana sitwą z Kancelarii Prezydenta i przeszkodzeniu w zamachu rządowi Olszewskiego, postanowiliście mnie zniszczyć TW Bolkiem, papierami dobrze przygotowanymi i fałszowanymi przez SB"

TW "Bolek"

Sprawa rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB trwa już od wczesnych lat 90 jednak w zeszłym roku uległa zaostrzeniu na skutek przeszukania prokuratorów IPN w domu zmarłego b. szefa komunistycznego MSW gen. Czesława Kiszczaka. Znaleziono wtedy teczki TW "Bolka", którym miał być Lech Wałęsa. W styczniu 2017 IPN poinformował - "z opinii biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, dotyczącej teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek" i zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976, wynika, że zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień podpisał własnoręcznie Lech Wałęsa." Źródło: Interia.pl  
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News