Krystyna Pawłowicz zasłynęła w sieci jako bezwzględna krytyk wszystkiego, co nie godzi się z jej wizją świata. Dziwne, często bardzo wulgarne wpisy posłanki to jednak nic w porównaniu z tym, co ostatnio zrobiła. Od kilku dni Pawłowicz jest bowiem w USA. Nie omieszkała pokazać tego w zdjęciach, które publikuje na swoim facebookowym koncie.

Pawłowicz poleciała do Ameryki Północnej, by spotkać się tam z Polonią. Była w Kanadzie, a potem w USA, gdzie nie tylko spotykała się z ludźmi, ale i zwiedzała. Jednym z miejsc, które odwiedziła Pawłowicz, była sławna budowla należąca do obecnego prezydenta USA – Trump Tower. Nie omieszkała zrobić zdjęcia ze swej wizyty pod budynkiem.

Zdjęcie okrasiła jednak nietypowym podpisem, przez który wydaje się, że Pawłowicz totalnie odleciała. Jak napisała pod zdjęciem, Trump miał pozdrowić Polskę, podjeżdżając pod Trump Tower i zagrozić Grzegorzowi Schetynie. Oczywiście nikt nie dał wiary słowom Pawłowicz, a sama posłanka została potężnie obśmiana w komentarzach pod zdjęciem. Internauci zwracali uwagę, że podpis pod zdjęciem to apogeum jej dziwactw i nienawiści do opozycji.

...

Zobacz również

źródło: facebook.com/KrystynaPawłowicz