Odliczanie rozpoczęte, czasu jest malutko. PIEKIELNIE OSTRE ultimatum

Odliczanie rozpoczęte, czasu jest malutko. PIEKIELNIE OSTRE ultimatum

Państwa arabskie, które nałożyły blokadę ekonomiczną na Katar z powodu domniemanego finansowania przez ten kraj organizacji terrorystycznych, stworzyły listę piekielnie otrych żądań, których wypełnienia spodziewają się w ciągu dziesięciu dni. 

Grupa państw, której przewodzi Arabia Saudyjska domaga się od emiratu zerwania wszelkich kontaktów z Iranem, zamknięcia stacji Al-Jazeera oraz zlikwidowania tureckiej bazy wojskowej,a także zapłacenia ogromnej kary finansowej. Pismo wystosował rząd w Rijadzie, a  dostarczył go rządowi katarskiemu kuwejcki emisariusz pracujący w charakterze mediatora między stronami. Państwa zatoki, realizując politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych, naciskają też na zerwanie przez Katar związków z organizacjami ekstremistycznymi zaliczanymi przez USA do "terrorystycznych" oraz wydania poszczególnym państwom osób, które w krajach pochodzenia są w różny sposób ścigane. Zanim list dostarczono amerykański Sekretarz Stanu Rex Tillerson zastrzegł, że żądania wystosowane wobec Kataru muszą być "rozsądne". - Wspieramy mediacje prowadzone przez Kuwejt i oczekujemy, że sytuacja potoczy się w stronę jej rozwiązania - Stwierdził Tillerson To już druga próba odtworzenia stosunków dyplomatycznych miedzy Katarem a Radą Państw Zatoki ze strony Kuwejtu. Poprzednia nie doszła do skutku z powodu zdecydowanej odpowiedzi Dohy, która odparła, że "nikt nie będzie dyktował jej polityki zagranicznej". Nasilający się kryzys jednak wpycha kraj w co raz to większą zależność od innych państwa świata Islamu - Iran dostarcza żywność, Turcja wsparcie militarne i logistyczne. Sam prezydent Turcji, Erdogan powiedział, że działania wobec Kataru, to "śmiertelny błąd". Ambasador Kataru w Stanach Zjednoczonych utrzymuje natomiast, iż państwo wie o prawdziwych powodach blokady i nie są to bynajmniej związki z organizacjami terrorystycznymi, czy inne z oskarżeń rzucanych w stronę emiratu. - Zarzuty mówiące o wspieraniu przez Katar terroryzmu oraz, że byciu tajnym sojusznikiem Iranu są, jak domyśla się rząd, tylko zasłoną dymną zakrywającą próbę naruszenia niezawisłości Kataru i ukarania go za jego niepodległość - napisał ambasador Meshal bin Hamad Al-Thani          

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu