Obrazili się na słowa Komorowskiego. Na sali sądu awantura, policja i ochrona

Obrazili się na słowa Komorowskiego. Na sali sądu awantura, policja i ochrona Źródło:

Do bardzo gorącej rozprawy doszło po tym, jak Zenon Nowak zażądał, aby Bronisław Komorowski przeprosił za swoje słowa wygłoszone podczas konwencji. 

"NIEMĄDRZY są ci, którzy mówią o odbudowywaniu Polski ze zgliszcz albo znowu trzeba będzie ratować gospodarkę – trzeba być ŚLEPYM żeby nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski” - mówił prezydent Komorowski. Zenon Nowak z partii Dzielny Tata wraz ze swoimi stronnikami postanowili wziąć udział w gorącym procesie. Zażądał, by prezydent go przeprosił w takich słowach: "Przepraszam kandydata na prezydenta RP Zenona NOWAKA i członków jego Komitetu Wyborczego i wycofuję się ze stwierdzenia iż niemądrzy są ci, którzy mówią o odbudowywaniu Polski ze zgliszcz  albo znowu trzeba będzie ratować gospodarkę oraz iż trzeba być ślepym żeby nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski”. Na sali doszło do krzyków i ostrej awantury. W pewnym momencie pojawiła się ochrona oraz policja, Tuż po zakończeniu rozprawy na sądowym korytarzu nadal dochodziło do spięć, tym razem z policjantem. Jeden ze stronników Nowaka został oskarżony o to, że nagrywał przebieg rozprawy nie mając pozwolenia. https://www.youtube.com/watch?v=wm3IsJhL3JU&feature=youtu.be

Następny artykuł