O. Wiśniewski żąda przeprosin! Jego przemowa na pogrzebie zmanipulowana

O. Wiśniewski żąda przeprosin! Jego przemowa na pogrzebie zmanipulowana Źródło: fot. screen tvn.24

o. Wiśniewski, dominikanin, który wygłosił płomienne, ale jakże celne kazanie na mszy pożegnalnej Pawła Adamowicza ma problem. Jego słowa zostały w manipulacyjny sposób przekazane przez TVP. Duchowny liczy, że władze stacji przeproszą publicznie za taki materiał.

Sposób w jaki ojciec Ludwik Wiśniewski przemawiał na mszy pożegnalnej Pawła Adamowicza w gdańskiej archikatedrze ujął wielu Polaków. Po zamachu na życie Adamowicza i skali hejtu w sieci potrzebne było wyraziste kazanie.

O. Wiśniewski chciał poruszyć sumienia Polaków. TVP wykorzystało jego słowa do manipulacji

Duchowny niezwykle precyzyjnie ujął warunki w jakich rozpowszechniła się w Polsce mowa nienawiści. - Jestem przekonany, że Paweł chce bym wypowiedział następujące słowa. Trzeba skończyć z nienawiścią, nienawistnym językiem, pogardą, bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę na ulicach, w mediach, w internecie, parlamencie, a także kościele. Człowiek posługujący się językiem nienawiści nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju - powiedział o. Wiśniewski. Dziś, w rozmowie z Wirtualną Polską duchowny wskazuje, że zależało mu na wywołaniu wśród rodaków wielkiego poruszenia. Tym bardziej, że osobiście znał prezydenta Gdańska, z którym się przyjaźnił. – Chciałem poruszyć sumienia Polaków – podsumował krótko duchowny. W katedrze po jego słowach rozległy się gromkie brawa. Obecni na miejscu nie mogli jednak przypuszczać, że celne, ale ostre słowa Wiśniewskiego zostaną przez TVP poddane... manipulacji.

Zmanipulowana wypowiedź duchownego

Gdy ojciec mówił o zakazie wysokich funkcji w kraju dla osób posługujących się mowa nienawiści, kamera TVP skierowała się na kilka "długich" sekund na Donalda Tuska. Były premier i szef Rady Europejskiej nie był już więcej pokazywany tego dnia. Dominikanin zdaje sobie sprawę, że jego słowa można było łatwo zmanipulować. Nie spodziewał się jednak, że stanie się to tego samego dnia. Zaznaczył także, że sami "zbudowaliśmy to piekiełko", które nie ogranicza się jedynie do "dwóch obozów politycznych". - Moje słowa natychmiast można zmanipulować i przekonywać, że ojciec Ludwik nienawidzi PiS-u, mówi językiem TVN-u i Gazety Wyborczej. Otóż nie, przemawiałem swoim własnym głosem – tłumaczy Wirtualnej Polsce duchowny.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: Mimo wszystko nie chciał oceniać przekazu Telewizji Polskiej ze wspomnianej mszy. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę z roli jaką odegrały jego mocne słowa i kadr kamery wycelowany w Donalda Tuska. - Nie chcę oceniać tego materiału. Niech ludzie to ocenią. Znam prezesa TVP i on też mnie zna. Oczekiwałbym, że Jacek Kurski publicznie przeprosi słuchaczy i także mnie - przyznał na koniec o. Wiśniewski.



  1. Żenujące tłumaczenie ze sposobu pokazania Tuska w „Wiadomościach” na pogrzebie Adamowicza
  2. Autor materiału Wiadomości TVP „o mowie nienawiści” nagrodzony. Ręce opadają
  3. Małgorzata Braunek zmagała się z ciężką chorobą przez wiele lat. Na to samo zmarła Kora
  4. Kinga Duda wyrosła na piękną kobietę. Czym się teraz zajmuje?
Następny artykuł